Prokuratura wojskowa jest częścią prokuratury, gen. Parulski jest zastępcą prokuratora generalnego. Nie ma wojskowych uczelni z wydziałami prawa, zasady kierujące działalnością prokuratury są takie same - niezależnie od tego, czy jest to prokurator wojskowy, czy cywilny.
Taką naczelną zasadą jest niezależność prokuratora przy prowadzeniu śledztwa; pod tym względem wszyscy jesteśmy wyedukowaniu przy okazji zarzutów kierowanych przez wszystkie mainstreamowe media pod adresem prokuratora generalnego (wówczas) Z. Ziobry. Było to kierowane przeciw niemu poważne oskarżenie, że ręcznie steruje prokuratorami, którzy muszą się podporządkować jego polityce. To nie znalazło potwierdzenia w faktach.
Szef Prokuratury Wojskowej najwyraźniej nie uświadomił sobie jeszcze, że jego zawodowa (prawnicza) działalność nie jest podporządkowana rządowi (poprzez ministra ON), że pod tym względem - jako prokurator - działa w instytucji od rządu niezależnej, na której czele stoi prokurator generalny.
Najwyraźniej oddzielenie prokuratury od ministra sprawiedliwości uszło uwadze gen.Parulskiemu. On czuje się przede wszystkim wojskowym, wie od kogo i za co otrzymał stopień generalski; być może nie jest to dostatecznie jasno sprecyzowane w przepisach. Najprawdopodobniej jednak taka decyzja Parulskiego była podyktowana jego polityczną orientacją, która wzorem rządu nie jest zainteresowana wyjaśnieniem katastrofy nad Smoleńskiem.
738
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (6)