Janusz40 Janusz40
410
BLOG

Prezydencja, splendory - marnowanie pieniędzy

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 6

                        "Prezydencja Rady Unii Europejskiej – okres, w którym dane państwo członkowskie przewodniczy posiedzeniom Rady Unii Europejskiej. Reprezentuje także Radę na arenie międzynarodowej. System ten, zapoczątkowany jeszcze w ramach Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, kontynuowany był także po ogłoszeniu powstania Unii Europejskiej w 1993 i utrzymał się po uzyskaniu przez UE podmiotowości prawnej w 2009 roku.
Prezydencja jest pełniona przez okres półroczny, rotacyjnie przez wszystkich członków Unii Europejskiej w ustalonej wcześniej kolejności. Dawniej przedstawiciel kraju aktualnie sprawującego prezydencję był automatycznie przewodniczącym Rady Europejskiej i reprezentował Radę na arenie międzynarodowej. Na mocy przyjętego w 2009 traktatu lizbońskiego, prezydencja ma już jednak w znacznej mierze znaczenie honorowe. Od 1 stycznia 2010 r. w Unii istnieje bowiem stanowisko stałego przewodniczącego Rady Europejskiej (zwanego popularnie prezydentem UE), wybieranego przez przedstawicieli wszystkich krajów związkowych na 2,5-letnią kadencję. Na zmniejszenie roli prezydencji wpływ ma także znaczące umocnienie roli wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, który przejął, przysługujące dotychczas przywódcy kraju pełniącego prezydencję, prawo reprezentowania UE na arenie międzynarodowej."

Tyle Wikipedia.

                     Traktat lizboński, jak pamietamy, rodził się w bólach, jest pewnym kompromisem - jest to inna nazwa traktatu konstytucyjnego. W rzeczywistości mamy do czynienia ze zdublowaniem stanowiska osoby przewodniczącej obradom Rady Europejskiej, w gruncie rzeczy to stanowisko jest całkowicie zbędne; z tego tytułu nie ma żadnych dodatkowych uprawnień dla państwa pełniącego prezydencję; może być wygodne dla państw wiodących w UE (z racji potencjału gospodarczego, liczby ludnosci i co za tym idzie - ilości eurodeputowanych. Dla państw małych i średnich - jest to tylko dodatkowo tracony czas i pieniądze na splendory, jakie uzurpuje sobie osoba reprezentująca państwo sprawujace prezydencję. Prezydencja Polski to okazja do wypromowania jej premiera; nie ma właściwie żadnego rzeczywistego znaczenia dla państwa ją sprawującego. Osobiście, jako podatnik nie zgadzam się na wydatkowanie ogomnych pieniędzy na tę wątpliwa inwestycję.

                       Nie bardzo zrozumiała jest pompa, jaką rządzący zaplanowali na rozpoczecie prezydencji. Być może w zamyśle ma  promować Polskę. Najzabawniejsze jest, że widowisko reżyserują dwaj "ludzie kultury" - Materna i Wojewódzki. Takie widowiska i uroczystości dla królów Francji reżyserował niegdyś Leonardo da Vinci; nie nadążam chyba za nowymi trendami w kulturze, gdyż gdyby mnie ktoś zapytał - kogo uważam za najmniej kulturalnego człowieka w Polsce - bez wahania wymieniłbym nazwisko Wojewódzkiego (może ex aequo z Hołdysem).

                       Premier Tusk podobno zaapelował, by podczas polskiej prezydencji w UE partie polityczne powstrzymały się od prowadzenia kampanii wyborczej, czyli przestali mieć np. pretensje do rządu i premiera, że nie zwykł dotrzymywac wyborczych obietnic. Dobre sobie; premier chciałby, żeby wszyscy np. założyli czerwone krawaty i spiewali Międzynarodówkę, czy Boże zbaw premiera.                                                                                                                                                                                                                                                                                                     W hierarchii ważności spraw dla przeciętnego Polaka - dobre samopoczucie premiera na salonach Europy - zajmuje setne, ostatnie miejsce. Premier Tusk zapomniał, że to on ma służyć społeczeństwu, a nie odwrotnie.

 

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka