Może Hajdarowicz nie będzie taki zły, jak go malują, przecież to działacz antykomunistyczny, może nie bedzie zmiany linii programowej. Ale gdyby... Warto być przygotowany na najgorsze; pomyśleć o stworzeniu własnego niezależnego periodyku. Taki pomysł snuje mi się po głowie. Problem jest mentalny; jest mnóstwo ludzi piszących i to piszących (klikających) bardzo dobrym piórem, natomiast mało zna się na wydawaniu prasy. Internet znakomicie oddalił dziennikarzy i publicystów od budynku redakcyjnego, od papieru, od druku itp.
Myślę jednak, że redaktorzy (o ile zwolnienia też ich dosięgną) - znają się na wydawaniu prasy. Nie jest to takie trudne, jak w czasach, kiedy papier był reglamentowany, a wstęp do drukarni tylko dla prawomyślnych. Teraz drukarnie biją się o klientów. Znam przypadek, kiedy małe efemeryczne krakowskie pisemko drukowało w Wiedniu - tam było ładniej i taniej...
Niechże ktoś o znanym nazwisku z grona ewentualnie wyrzuconych z URze założy spółdzielnię, czy fundację - większość z wiernych czytelników chętnie dołoży swoją cegiełkę.
164
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)