Janusz40 Janusz40
409
BLOG

Poklepywanie po plecach na salonach Europy może nie wystarczyć

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 6

                       Wbrew dość powszechnym opiniom, prezentowanym także na tym portalu, uważam, że zdeklarowanych, rozumiejących program zwolenników PO jest w istocie niewiele (10 - 15 % wyborców). Dobre wyniki robi tzw. "mięso wyborcze" - MWzWM - ludzie pokroju Tarasa.

                       Ów wspomniany, żelazny elektorat PO, to urzędnicy wszelkiej maści, prawnicy, lekarze i ogólnie dobrze ustawieni; m.in. - uwłaszczona nomenklatura z poprzedniego ustroju. Natomiast młodzi ludzie, pracownicy najemni, emeryci, ludzie nauki, mieszkańcy małych miast i wsi - często rzeczywiście dobrze wykształceni - są zindoktrynowani przez media będące w posiadaniu tego żelaznego członu wyborców. Często nie mają pracy, a jak mają, to za psie pieniądze. Sztuką SALONU (UKŁADU), którego emanacją jest PO i rząd premiera Tuska, jest takie omamienie społeczeństwa, żeby żyli w przeświadczeniu iż tylko PO doprowadzi państwo do świetlanej przyszłości, a oddanie władzy, to skazanie Polski na zaścianek Europy.

                       W rzeczywistości, to wytworzony ustrój mafijno-korporacyjny stoi na straży interesów SALONU, w efekcie czego mamy do czynienia z monstrualną biurokracją (rekordową w historii Polski), rekordową inflacją i bezrobociem, intratne zawody i stanowiska stały się w istocie dziedziczne. Wszelką konkurencję nie wygrywa najlepszy, tylko swój itd. itd... Jednocześnie władza uprawia znaną skąd inąd propagande sukcesu; przedstawia polską gospodarkę narodowąj, jako kwitnacą, polskie finanse, jako wzorowe, przyszłość, jako świetlaną. W rzeczywistości nie jest tak różowo; dług publiczny to prawie 800mld. zł., jego obsługa zabiera z budżetu ponad 30 mld. Min. Rostowski cały czas oferuje obligacje skarbu państwa, (których sprzedaż zwiększa to zadłużenie); ich oprocentowanie na rynkach międzynarodowych jest już wyższe niż obligacji hiszpanskich, a Hiszpania jest przewidziana nastepna w kolejce do procedury upadłościowej (po Grecji, Portugalii i Irlandii). Tylko osiągnięcie wzrostu PKB w latach 2011 i 2012 o 4,5 % lub więcej umożliwi Polsce dojście do wymaganych progów ostrożnościowych. Tymczasem, by domknąć budżet - min. finanmsów uprawia kreatywną księgowość, ale tutaj możliwości już się kończą.

                       Widać jednak, że coraz więcej niezdecydowanych i głosujących dawniej na PO zaczyna dostrzegać i rozpoznawać rzeczywiste cele i programy partii politycznych oraz rzeczywiste osiągnięcia; nie wszystko można ukryć przy pomocy zręcznego, czasem zakłamanego PR. Przegranie wyborów parlamentarnych przez PO wydaje się wielce prawdopodobne.

 

 

 

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka