Janusz40 Janusz40
437
BLOG

Czy tę logikę naród jeszcze kupi?

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 12

 Wklejam fragment artykułu z publikacji na portalu "Wirtualna Polska" :                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               

 

"Wszyscy spodziewaliśmy się, że raport będzie prędzej, pod koniec zimy - przyznał premier. Jak jednak dodał, "To członkowie komisji rozstrzygają co jeszcze chcą zbadać, albo jak długo ma trwać tłumaczenie, aby było rzetelne, a nie politycyDonald Tusk
to członkowie komisji rozstrzygają co jeszcze chcą zbadać, albo jak długo ma trwać tłumaczenie, aby było rzetelne, a nie politycy". 

Tusk podkreślił, że tłumaczenie raportu "to naprawdę nie jest praca na pięć dni". - Każdy kto zna się na tłumaczeniach, jakichkolwiek, to wie, że taka praca wymaga i skupienia, i powiedziałbym, nastroju nie popędzania, a zrozumienia, że to jest praca, która wymaga najwyższej odpowiedzialności - zaznaczył premier. 

- I to nie politycy - ani Tusk, ani Kaczyński - będą wpływali na to, jak szybko tłumacze będą pracowali i jak szybko komisja ostatecznie podpisze do prezentacji raport - dodał. 

Zapewnił, że ze strony rządu, z jego strony "nie będzie żadnego działania, które mogłoby to (publikację raportu) opóźnić choćby o jeden dzień". - I dlatego proszę jeszcze o odrobinę cierpliwości i proszę o rzetelną ocenę tego, co się wokół raportu dzieje - kto upolitycznia tę kwestię, a kto chce w spokoju, tak szybko jak to możliwe sprawę wyjaśnić na gruncie eksperckich, fachowych analiz ze strony komisji - podkreślił Tusk. 

- Ja zrobię wszystko, aby tę brutalną politykę trzymać jak najdalej od kwestii smoleńskiej i od sprawy raportu - oświadczył szef rządu. 

Przygotowany przez komisję, kierowaną przez szefa MSWiA, ponad 300-stronicowy raport został przekazany premierowi pod koniec czerwca. Obecnie jest tłumaczony na angielski i rosyjski. Bezpośrednio po przetłumaczeniu ma zostać ujawniony."
 
 
 
                      Powalająca jest logika premiera Tuska i jego wiara w krótką pamięć Polaków. Polacy jednak pamietają doskonale, co premier mówił po otrzymaniu raportu od min. Millera. Wszysko prawie wyglądało normalnie; zapewnienie, że po kilku dniach raport bedzie opublikowany, że nie będzie nic w raporcie zmieniał. To właśnie nie było całkiem normalne; tzn. nie to, że nie będzie zmieniał - to oczywiste, ale ZAPEWNIENIE, że nie będzie zmieniał. Takie zapewnienie, to nic innego tylko podanie do powszechnej wiadomości, że można zmieniać. W sytuacji, kiedy gotowy raport, podpisany jednomyślnie (jak podawano w mediach) przez wszystkich członków komisji i przewodniczacego jest przekazywany szefowi rządu - wówczas nie może być mowy o żadnych zmianach - to grozi skandalem.

 

                       Później zaczeły się manewry, o których wszystkim wiadomo; stopniowe wydłużanie terminu ogłoszenia treści raportu, premier powiedział, że niezwłocznie po przetłumaczeniu i zatwierdzeniu nastapi publikacja. Teraz pojawiają się "przecieki" - zapewne kontrolowane, że raport nie jest podpisany przez członków komisji; premier Tusk, po "uświadomieniu" opinii publicznej - oficjalnie już oświadcza, że raport nie jest podpisany. Jak to? U nas w Polsce powołuje się komisję, która ma firmować raport - w ostatecznym kształcie nadany przez premiera. To nie do wiary; nie sądzę, że tak to ma wyglądać - nie ma możliwości znalezienia w Polsce tak posłusznych specjalistów. Prawdopodobnie toczą się negocjacje z poszczególnymi członkami komisji; na ile można coś zmienić, coś zakamuflować, z kogo zrobić kozła ofiarnego...

 

                        Logika premiera Tuska, przeciąganie terminu publikacji kwestią tłumaczenia, to kpiny, to traktowanie Polaków, jak istot bezrozumnych. Albo premier utracił zdolność kojarzenia, albo jest genialnym psychologiem i otoczony legionem potakiwaczy, ufając sondażom - wie, że może sobie pozwolić na największe szalbierstwa.

 

                       

 

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka