To zrozumiałe, że po wypowiedzi przewodniczącego sejmowej "Komisji Naciskowej" - Andrzeja Czumy (członka PO) - na temat projektu raportu komisji, w którym stwierdza, iż żadnych nacisków nie było - wszyscy, którzy publicznie twierdzili inaczej, z premierem Tuskiem na czele - powinni przeprosić J. Kaczyńskiego i Z. Ziobrę.
Premier Tusk, owszem, o przeprosinach powiedział, tylko że według niego, to PIS powinien przeprosić za swoje rządy. PIS powinien przeprosić za najwyższy średni przyrost PKB, za niskie bezrobocie, za przygotowanie całego pakietu ustaw mającego uzdrowić chory wymiar sprawiedliwości w Polsce, za bezpardonową walkę z korupcją, za walkę z SALONEM, z korporacjami zawodowymi; tak powinien przeprosić tych, którym chciał zabrać przywileje, którym tak dobrze żyje się pod rządami PO i PSL.
Premier Tusk wykazał się godnym podziwu refleksem (jak przystało na mistrza taktyki - polegającej na tym, że po złapaniu za rekę przy kradzieży - twierdzi sie natychmiast, że to nie moja ręka).



Komentarze
Pokaż komentarze (1)