Czy te oczy mogą kłamać?
Każdy może kliknąc i przeczytać, co planował premier w swoim najdłuższym w historii Polski expose. Trochę wygladało to wówczas jak mowa tronowa młodego "Ciołka" (Stanisława Poniatowskiego) po elekcji. Była równie popmpatyczna i Polacy o światłych umysłach widzieli jej pustotę. Jak potoczyły się dzieje tego rokokowego króla - wszyscy wiemy.
Oto kilka obietnic:
- Obniżenie bizantyjskich kosztów władzy państwowej (tanie państwo). - Nawet zdarzyło sie premierowi polecieć rejsowym samolotem (chyba jeden raz); ale przynajmniej raz w tygodniu z Warszawy di Gdańska - to norma. Zatrudnienie 75 000 nowych pracowników w administracji, to dodatkowe 4 mld. zł. rocznie. To było "wbrew zamiarom premiera Tuska", który przyznał rozbrajająco, że przegrał z biurokracją. Gdyby to była prawda, to dyskwalifikuje go to - jako kierownika najmniejszego nawet szczebla. Tylko, że ja w to nie wierzę - wszak urzędnicy i ich rodziny, to najpewniejszy elektorat...
- Obniżenie kosztów obsługi długu publicznego i obniżenie tempa przyrostu owego długu. - Tempo przyrostu długu publicznego osiągneło wartość rekordową, koszty obsługi, oczywiscie wzrosły - wynosza ok. 40 mld. zł. rocznie.
- Doprowadzenie w ciągu kilku lat do stanu równowagi budżetowej. - Nie widać jej na horyzoncie.
- Skierowanie dochodów z prywatyzacji na Fundusz Rezerwy Demograficznej. - FRD zasilił bieżące potrzeby budżetowe.
- Obniżenie Podatków. - VAT ze stawki 22 % został podwyższony do 23 %, co uderzyło szczególnie tę część społeczeństwa, ktora większość, lub całe swoje dochody przeznacza na bieżące utrzymanie.
- Wprowadzenie zasady jednego okienka przy podejmowaniu działalności gospodarczej. - Idzie to, jak z kamienia.
- Realizacja inwestycji infrastrukturalnych pozwalających na rozwój polskich portów. - Rząd Tuska nie potrafił przeszkodzić inwestycji infrastrukturalnej niemiecko-rosyjskiej, która uniemożliwia przyjmowanie większych statków do naszych zachodnich portów.
- Zwiększenie finansowania sektora nauki i wiedzy, powiązanie nakładów z efektami ekonomicznymi. - Polska w dalszym ciągu przeznacza na badania i rozwój (B+R) niecałe 0,7 % PKB; średnia w UE to prawie 2 %, w US 2,8, a w Japonii 3,5 %PKB.
- Walka z korupcją. - W światowych rankingach jesteśmy usytuowani na odległych miejscach, a powołany specjalnie w tym celu dodatkowy resort z min. Piterą - wsławił się (jak dotąd) zdemaskowaniem sprzeniewierzenia w postaci nieuprawnionego zakupu dorsza. Afera hazardowa, której wg specjalnej komisji sejmowej pod przewodnictwem niejakiego Sekuły - nie było - została określona przez dyplomatów amerykańskich jako największy skandal rządu premiera Tuska. W wyniku tej afery - "winny" jej wykrycia - Mariusz Kaminski, stracił stanowisko i postawiono mu prokuratorskie zarzuty. Drogi i autostrady buduje się u nas dwukrotnie drożej niż w innych państwach europejskich, czyli dwukrotnie wolniej; pieniądze znikają w "czarnej dziurze" - istnienie której można wytłumaczyć jedynie korupcją.
- Zakończenie sporów dotyczacych konwencji "Natura 2000". - Tak, na zasadzie całkowitego oddania pola, a co za tym idzie - poniesienia dodatkowych kosztów i narażenia mieszkanców na dalsze utrudnienia.
- Wzrost wynagrodzenia lekarzy. - Tak, to się udało nadzwyczaj - wg Szejfelda zarobki od kilkunastu tysiecy do dwudziestu miesięcznie. Tak się składa, że u nas dostęp do opieki medycznej jest odwrotnie proporcjonalny do wielkości zarobków lekarzy. Taki jest stan faktyczny - "uzdrowienie" służby zdrowia to temat wykraczajacy poza zamysł tej notki.
- Czyste dworce i punktualne pociagi. - Wybitny pokaz indolencji.
- Radykalne uproszczenie prawa podatkowego. Jest drobny postęp polegajacy m.in. na rezygnacji z pewnych miesięcznych deklaracji podatkowych na rzecz kwartalnych (VAT), lub rezegnacja z deklaracji miesięcznych na korzyść rocznych (PIT) i płacenie zaliczek PD, zamiast w wysokości wynikajacych z dokumentacji. Nie mam zresztą pewności, czy tych uproszczeń nie wprowadził poprzedni rząd. Trudno je jednak nazwać radykalnymi.
Ponadto - premier Tusk popisał się podpisaniem skrajnie niesprawiedliwego, krzywdzacego Polskę pakietu klimatycznego, który powoduje restrykcje finansowe za emisję CO2 z naszych elektrowni węglowych, a pomija emisję (znakomicie większą) jakiej dokonują "stare" unijne państwa (w wyniku spalania benzyn i gazu). Efektem tego pakietu (o ile nie będzie renegocjacji) - będzie m.in. podwyżka ceny energii elektrycznej w latach 2013 - 2020 o 60 %. Konkurencyjność naszej gospodarki spadnie wówczas do zera.
- Nie poruszam polityki zagranicznej uprawianej przez rząd premiera Tuska w wykonaniu R. Sikorskiego. Większość posunięć na tym polu doprowadziło do istotnejj degradacji znaczenia naszego państwa w Europie i świecie.
.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)