Janusz40 Janusz40
329
BLOG

Podrzucanie gorącego kartofla

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 1

              Znana jest walka min. Sikorskiego z wicepremierem Pawlakiem o to, kto ma podpisać kontrakt gazowy z Rosją. Walka, oczywiście dotyczyła tego, kto miał nie podpisać owego kontraktu. Wygrał Sikorski i Pawlak, jak niepyszny złożył swój podpis, który będzie ważył w karierze politycznej składającego go - aż do jej końca.

              Mniej znane są okoliczności podpisania skrajnie niekorzystnego i niesprawiedliwego wobec Polski - pakietu klimatycznego. Na ten temat panuje w mediach symtomatyczne milczenie. W ostatnim wywiadzie, jaki udzielił min. Rostowski dla "Polityki" - po raz pierwszy przedstawiciel rządu negatywnie ocenił ów pakiet, pod którym podpis złożył premier Tusk. Oczywiście, Rostowski tłumaczy podpisanie pakietu bałaganem kompetencyjnym:

 

"Stawką jest skuteczność prowadzenia polityki w ramach UE. Przecież wyłącznie z powodu trudności logistycznych (w latach 2006–2007 na szczyty jeździł prezydent Kaczyński, a decyzje mógł podejmować premier Kaczyński) popełniliśmy kilka poważnych błędów negocjacyjnych. Chodzi o sytuacje, gdy Polska zamieniła tzw. pierwiastek na Joaninę oraz o zgodę na pakiet klimatyczny."

Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/rynek/ekonomia/272646,1,minister-jacek-rostowski-dla-polityki.read#ixzz1XvaTd37b

 

               Manipulacja min. Rostowskiego w tej wypowiedzi polega na tym, że w momencie podpisywania pakietu klimatycznego premierem mającym pełne kompetencje - był donald Tusk, który bezpośredni po konferencji klimatycznej w Poznaniu - pojechał sam do Brukseli w grudniu 2008 r. i podpisał ów feralny pakiet.

 

               Jeszcze inne wydarzenie, lepiej powiedzieć, cała rzeczywistość ekonomiczna obejmująca okres od lipca 2007 r. do końca 2008 r. odbywała się wg prominentnych przedstawicieli rządu premiera Tuska - zgodnie ze scenariuszem i na odpowiedzialność rządu Jarosława Kaczyńskiego, gdyż to właśnie ten rząd przygotował plan budżetu. Obwieszczajacy takie rewelacje skrzętnie pomijają milczeniem fakt, że koalicja rządowa miała i ma zdecydowaną przewagę w sejmie i budżet na 2008 rok mogła uchwalić w dogodnym dla swojego rządu kształcie. Mogła także uchwalić poprawki do kończacego się budżetowego roku 2007.  Prezydent nie mógł tu "bruździć", gdyż ustawy budżetowej nie ma prawa nie podpisać.

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka