W PRL cenzura była realizowana przez Główny Urząd Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk.W wyniku ustrojowych przemian - cenzura została zniesiona i obowiązują w tej mierze ustawy zgodne z Konstytucją RP w szczeglnośći z Art. 61
Art. 61.
- Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.
- Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.
- Ograniczenie prawa, o którym mowa w ust. 1 i 2, może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa.
- Tryb udzielania informacji, o których mowa w ust. 1 i 2, określają ustawy, a w odniesieniu do Sejmu i Senatu ich regulaminy.
W niektórych demokratycznych państwach np w Niemczech, czy we Włoszech w konstytucjach zapisany jest wprost zakaz cenzury. Można oczywiście zrozumieć, że niektóre sprawy dotyczące obronności np. wojskowe szyfry komunikacyjne, czy procedury wojenne - muszą b yć utajnione i nasza konstytucja takie możliwości stwarza. Trudno jednak zrozumieć na czym ma polegać przyjęta przez sejm poprawka do ustawy o dostępie do informacji publicznych.
W dotychczasowym brzmieniu ustawa nie pozwala na dostęp do danych, które są chronione przez przepisy o ochronie informacji niejawnych lub innych tajemnic (np. lekarskiej albo adwokackiej). Poprawka - zgłoszona w Senacie przez Marka Rockiego (PO) - przewiduje, że prawo do informacji będzie też ograniczone ze względu na „ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa” w dwóch przypadkach - gdyby osłabiałoby to pozycję państwa w negocjacjach np. Umów międzynarodowych lub w ramach Unii Europejskiej oraz by chronić interesy majątkowe państwa w postępowaniach przed sądami czy trybunałami.
Poprawka w tym brzmieniu uniemożliwia społeczną kontrolę poczynań gospodarczych rządu, jest zamachem na wolności obywatelskie i budzi oczywiście wątpliwości konstytucyjne. Helsińska Fundacja Praw Człowieka już ją oprotestowała. Jarosław Kaczyński zapowiedział jej natychmiastowe usunięcie [po dojściu PIS do władzy].
Ustawę z tą poprawką może jeszcze odrzucić prezydent, lub skierować ją do trybunału konstytucyjnego. Jesli ją podpisze - bedziemy mieli prawie całkowity powrót do czasów PRL. Na szczęscie tylko do czasu wyborów. Co na to dziennikarze, to Wy będziecie ograniczani w dostepie do informacji, to za Waszym pośrednictwem społeczeństwo może się dowiedzieć, czy władza dba o jego interesy, czy tylko o własne. Bijcie we wszystkie dzwony; informujcie, póki jeszcze możecie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)