38 obserwujących
1021 notek
607k odsłon
253 odsłony

Rzeczywisty szef kampanii wyborczej koalicji dał w końcu głos

Wykop Skomentuj1

"Król" Europy (żeby nie ubliżyć tytułując bardziej adekwatnym mianem: "Spiker") dał w końcu głos w sprawie wyborów do PE w Polsce. Oczywiście "wyjaśnił" ex katedra powody dlaczego koalicja przegrała (dlaczego oni z tej koalicji przegrali), Rzecz jasna "był to sukces polegający na uzyskaniu tak znacznej ilości mandatów do PE". Tyle tylko, że przeciwnicy uzyskali więcej, bo mieli obiektywnie na to większe szanse.


W rzeczywistości był zaangażowany całą duszą i ciałem, wręcz przewodził kampanii wyborczej tej koalicji. "Jeżeli oddamy władzę, to nasze dzieci i wnuki tego nam nie wybaczą". Zresztą przy każdej okazji, która mogła się rozwinąć w sytuację przewrotową - D. Tusk pojawiał sie w kraju -przemawiał i zagrzewał do walki. Mówiąc "nasze dzieci" zupełnie mimo woli nie minął się z prawdą; przecież szło mu o jego własne dzieci i wnuki, no może jeszcze dzieci i wnuki czołówki politycznej tej koalicji.

Teraz, po porażce, już nie jest jej "ojcem" (gdyby koalicja wygrała - byłby niewątpliwie "ojcem" sukcesu). Teraz tylko analizuje i wychodzi mu, że z PIS nie można wygrać, gdyż przy dobrze funkcjonującej gospodarce władza może sobie pozwolić na atrakcyjny program socjalny, a tego nie może zrobić koalicja.

Całość komentarza tego "króla" Europy sprowadza się do mądrzenia się besserwissera siedzącego we wieży z kości słoniowej i dawania z jej perspektywy cennych wskazówek, których ich adresaci nie potrafią wykonać...

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka