38 obserwujących
1050 notek
622k odsłony
1010 odsłon

Casus D. Tusk

Wykop Skomentuj28


            D. Tusk oświadczył, że nie będzie ubiegał się o urząd prezydenta RP, ponieważ jego wizerunek jest obciążony trudnymi (chociaż odpowiedzialnymi) decyzjami z okresu gdy był premierem. Ach jaka uczciwość i skromność wynikająca z takiej wypowiedzi. W rzeczywistości to ostatnia próba skoku na ten wakujący fotel. Jest uczciwy - przyznał się do błędu (właściwie do niepopularnych decyzji); teraz czeka, że wyborcy mu to wybaczą i będą prosić o zmianę jednak tej decyzji. Tym jedynym razem DT popisał się znajomością historii; już Cezar dopiero za trzecim razem uległ prośbom i został imperatorem, już W. Jaruzelski też dwukrotnie odmawiał przyjęcia prezydentury. To działa, to sobie DT wykoncypował.

          Ale jak wspomniał o swoich "przewinach", to proszę - lista jest długa ma wiele tysięcy punktów: Wydłużenie wieku emerytalnego, podpisanie skrajnie niesprawiedliwego wobec Polski pakietu ENERGETYCZNO-klimatycznego skutkującego dzisiaj podwojeniem ceny energii elektrycznej (to może oznaczać zubożenie całego pokolenia Polaków),  stworzenie klimatu, atmosfery (wg zeznań ministrów Szczurka i Kapicy) uniemożliwiającego uszczelnienie wpływów z VAT (ok 300 mld), Zagarnięcie połowy pieniędzy zgromadzonych przez przyszłych emerytów w OFE, storpedowanie budowy tarczy antyrakietowej (wyprzedził nawet Obamę), Wydanie ok 15 mld na fanaberyjne stadiony i oprawę mistrzostw Europy w piłkę 2012 r. w myśl głoszonego przez niego hasła, że to być może najważniejsze wydarzenie w całej historii Polski.

           Na temat jego takich drobnych "przewinień" napisałem na społecznościowych portalach (także na tym) ponad setkę artykułów. Ponadto: "biorę wszystko na klatę",  czyli ponoszę wszelką odpowiedzialność; gdyby - jak w US - wyroki się dodawały, to powinien siedzieć kilka tysięcy lat. Samo pisanie o jego hipokryzji jest autotorturą; "nie pozwolę na maltretowanie policjantów" powiedział nazajutrz po osławionym skopaniu chłopaka przez policyjnego funkcjonariusza. Klasyczne odwracanie kota ogonem. "Powiem brutalnie - mnie Lech Kaczyński w Brukseli nie jest potrzebny" powiedziała czwarta osoba w państwie o pierwszej; powinien być przynajmniej z hukiem wyrzuconym ze stanowiska za obrazę majestatu Rzeczypospolitej, W I RP odpowiedziałby "na gardle"... 

          I last, but not least - DT nie jest polskim patriotą. Do takiego stwierdzenia upoważnił mnie on sam poprzez swoje oświadczenie, że "polskość, to nienormalność" i postawę podczas patriotycznych państwowych uroczystości, w których zazwyczaj nie brał udziału przedkładając nad tym wydarzeniem uczestnictwo w okolicznościowym biegu. Nie będę przytaczał argumentów, że całe jego postępowanie jako premiera nie służyło polskiej sprawie, lecz co najwyżej było budowaniem własnej politycznej kariery - to sprawa wiadoma każdemu, który śledzi polityczne wydarzenia.  Mnie osobiście bardzo irytowało jego zachowanie się na politycznych salonach Europy. To zachowanie fircyka w zalotach; szczególną sympatią darzył kanclerz Merkel i państwo, którym kierowała. Można zaryzykować twierdzenie, że bardziej zależało mu na interesach Niemiec niż Polski. Dla każdego obserwatora politycznych scen było to aż nadto widoczne. Merkel zresztą odwdzięczyła mu się skutecznie forsując go na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej i dekorując wieloma odznaczeniami, także spod znaku wrogiego Polsce.

          D. Tusk ma zagwarantowane miejsce w historii; w historii Niemiec - jako ich wielki przyjaciel i w historii Polski - jako jej największy gospodarczy szkodnik...



Wykop Skomentuj28
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka