Robert Warzycha komentuje decyzje Sousy. Co mówi o Grosickim?

Od lewej: Robert Lewandowski, Kamil Grosicki, Tomoaki Makino. Fot. Светлана Бекетова/ Светлана Бекетова - soccer.ru CC BY-SA 3.0
Od lewej: Robert Lewandowski, Kamil Grosicki, Tomoaki Makino. Fot. Светлана Бекетова/ Светлана Бекетова - soccer.ru CC BY-SA 3.0
Pomocnik West Bromwich Albion znalazł się na liście rezerwowej.

Myślę, że doświadczony Kamil Grosicki przydałby się na mistrzostwach Europy – powiedział były piłkarz reprezentacji Polski Robert Warzycha. Pomocnik West Bromwich Albion znalazł się na liście rezerwowej.

Warzycha przyznał, że kontrowersje przy ogłaszaniu składu kadry zdarzają się od lat. Tak było choćby w przypadku braku powołań dla Jerzego Dudka i Tomasza Frankowskiego przed niemieckim mundialem w 2006 roku.

"Jest rutyniarzem, to pomaga"

– Byłem wcześniej przeciw powołaniom dla Grosickiego, bo nie grał w klubie i nieobecność w reprezentacji mogła go zmotywować. Jego ogranie, doświadczenie w tej chwili mogłoby się jednak na ME przydać. Jest rutyniarzem, a to na takim turnieju bardzo pomaga – stwierdził 47–krotny reprezentant kraju.

Jego zdaniem z kolei Sebastianowi Szymańskiemu (też w rezerwie) nie pomogła gra w mniej popularnej lidze rosyjskiej (Dynamo Moskwa).

„W sumie jednak uważam, że każdy z nas w ponad 90 procentach powołałby tych samych piłkarzy, co Sousa. Jest pytanie, kogo byśmy z listy Portugalczyka nie wzięli na mistrzostwa” – zastanawiał się były gracz m.in. angielskiego Evertonu.

Selekcjoner biało-czerwonych ogłosił w poniedziałek, że podstawowym bramkarzem kadry podczas ME będzie Wojciech Szczęsny.


Trójkę "głównych" golkiperów stanowią: Szczęsny, Łukasz Fabiański oraz Łukasz Skorupski.


– Bramkarz nie może być spokojny o miejsce, bo wtedy osiada na laurach. Zawsze najlepszą motywacją jest zdrowa rywalizacja. Przy takiej klasie, jaką prezentują doświadczeni Szczęsny i Fabiański, każdy z nich może bronić. Decyduje dyspozycja nie tylko dnia meczowego, ale poprzedzającego go tygodnia. Tylko trener może ją wyłapać, bo na formę może mieć wpływ sytuacja pozaboiskowa, a błędy bramkarza każdy pamięta – stwierdził były zawodnik i trener Górnika Zabrze oraz amerykańskiego Columbus Crew.

Wśród powołanych na Euro dominują gracze klubów zagranicznych.

"Nadzieje są bardzo duże"

– Teraz wyjeżdżają czasem już juniorzy, albo piłkarze, którzy nie rozegrali nawet pół sezonu w ekstraklasie. W naszych klubach występują zawodnicy z krajów wcześniej u nas nie reprezentowanych, a nasi grają w przeciętnych zespołach zagranicznych, gdzie swoich umiejętności nie podnoszą. Jeśli kadrowicze będą bronili barw drużyn walczących o mistrzostwo, a nie o utrzymanie - będziemy mieli dobrą reprezentację – powiedział.

Podkreślił, że ma nadzieję na dużo zadowolenia z gry Polaków podczas Euro.

– Nadzieje wobec zespołu Sousy sa bardzo duże, choć może on jeszcze o tym nie wie – zakończył Warzycha, pracujący z młodzieżą w Columbus.

Występy w fazie grupowej ME biało-czerwoni zainaugurują 14 czerwca ze Słowacją w Sankt Petersburgu. Pięć dni później w Sewilli ich rywalem będzie Hiszpania, a 23 czerwca ponownie w Rosji zmierzą się ze Szwecją.

KW

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport