2 obserwujących
49 notek
23k odsłony
  381   0

Technologiczna iluzja

SARS-CoV-2 bez względu na to skąd się wziął, przez przypadek, obnażył iluzję „rewolucji technologicznej” konsumowanej przez tzw. zwykłych zjadaczy chleba. Nie tylko iluzję tych pierwszych, lecz również powiedzmy „mniej zwykłych zjadaczy chleba”.

Zastosowanie komputerów, po wyjściu ze świata akademickiego (wszak np do dziś NASK ma w nazwie naukę i akademię) zdryfowało w kierunku nazwania de facto konsol do gier – komputerami. Komputer – Twoje centrum rozrywki i zakupów online.

Zacznę od nieszczęsnej edukacji. Tak się złożyło, że będąc ojcem dwóch ancymonów w wieku szkolnym, w związku z pandemią, musiałem się zmierzyć z propozycją „nauki zdalnej” w naszym systemie kształcenia. Przynajmniej w zakresie szkoły podstawowej.  Rozpędzona szarża koronowirusa zdemolowała i obnażyła brak kompetencji, planów awaryjnych i ogólnie „pojęcia” czym jest komputer wśród kadry „mniej zwykłych zjadaczy chleba”. Ale w sumie można było się tego spodziewać, pierwsze symptomy były przy wdrożeniach dzienniczka elektronicznego.

Nastąpiła eksplozja i wysyp kanałów komunikacyjnych na linii nauczyciel – uczeń. Objawiły się preferencje w używaniu oprogramowania każdego nauczyciela oddzielnie. A bo jednej pokazał mąż zaś drugiemu kumpel, trzeciemu zaś pasowało to czym komunikuje się z koleżanką na plotach. Zdalnych oczywiście. Pozostała grupa chwyciła za bezpieczne wrzucanie zadań w dzienniczku via wewnętrzne wiadomości i nakazu odsyłki na jakiś email zdjęć wykonanych smartfonem.

Dla rodziców nawet tych pracujących zdalnie nastała a raczej powróciła zamierzchła epoka. Nie mam na myśli średniowiecza a barok. Chociaż to średniowiecze jest synonimem ciemnoty, co wg mnie nie jest prawdą. Barok wypełzł z mediów społecznościowych, kusi nałożeniem barokowej fryzury i uprawiania barokowego przerostu formy nad treścią. Wszak jak to zauważył ostatnio Pan Bartosiak, większość z młodego pokolenia w Europie chce zostać celebrytą i influencerem. Nie chemikiem, fizykiem czy matematykiem. Chcą photoshop’em ubrać się w piórka. Barok w każdym calu.

Większość pracy szkolnej wykonują rodzice z dziećmi, przerażeni nawrzucanym chaotycznie materiałem, a to z ćwiczeń, a to w przypadkowo znalezionych testach gdzieś w sieci. Ci co muszą chodzić do pracy – wieczorami odwalają robotę za nauczycieli. Ci co pracują zdalnie, jednym okiem przy swoim komputerze drugim przy komputerze pociechy. Nie jest ważne, czy to dzieciak z 3 klasy czy 8. Chaos w narzędziach nie patrzy na wiek. Materiału wrzucanego w różne kanały komunikacji jest circa 3 razy więcej niż nauczyciele byliby przerobić, że tak powiem „klasycznie”. Rozumiem, że nadgonią w ten sposób różne zaległości i odtrąbią sukces.

A to classroom od google, wtedy zdjęcia z komórki wędrują przez google drive, a to dzienniczek – tam też drive tylko one, od microsoftu. Video via skype – to geografia, spotkanie z „Panią” a to messenger (przecież każdy ma facebook’a) inna pani „umie” tylko zoom, a angielski przez platformę szkoły cisco ale jako, że przez przeglądarkę to muli okrutnie. Albo mejlem (wcześniej był głuchy jak się chciało coś spytać nauczyciela). Tydzień temu dowiedziałem się, że będzie pakiet office365 – czyli teams do komunikacji. Szkoła kupiła i każdy ma mieć dostęp.

Nie twierdzę (chociaż może to by było najlepsze, skoro mamy szkolnictwo ogólnopolskie i ministra edukacji), że powinna nastąpić unifikacja platformy do nauczania w skali kraju. Trzeba zacząć od JEDNEJ szkoły. Chciałem jeszcze wspomnieć coś o pracy zdalnej urzędników, którzy i tak muszą pracować z papierami i teczkami bo elektronicznego obiegu dokumentów „nima”. No to cośtam sobie postukają zdalnie bo nikt normalny nie wynosi dokumentów papierowych. Może to i lepiej bo każdy departament w ramach jednego budynku miałby inny. Tutaj w zmowie z koronawirusem są króliczki a raczej znajomi króliczka.

Czy nasze Ministerstwo Wojny ma plany? Czy jak nadejdzie jakiś większy niż 140 nm wirus, taki kilkumetrowy i kilkutonowy lufą albo ze skrzydłami w układzie delta nie wypustkami 12 nm to też odpalimy stado różnorodnych „narzędzi” ? Siła w chaosie może – jak w opowiadaniu „Noteka 2015” Konrada T. Lewandowskiego z 1995 roku.

Na koniec trochę technicznego aspektu technologicznej iluzji. Jak wspomniałem, niektórzy nauczyciele wybrali rozwiązanie bazujące na przeglądarkach co wymaga znacznych zasobów sprzętowych (javascript jest w zmowie z koronawirusem). Trzeba również zwrócić uwagę, że operatorzy i dostawcy internetu prześcigają się w ofertach: 300 Mbit, 500 Mbit. A to światłowód a to teleport a to cuda wianki. Trzeba wiedzieć, że ta (teoretyczna) przepustowość jest w naszą stronę, to my jesteśmy przecież konsumentami. Prędkość ładowania pudelka jest oszałamiająca. Ale przy wideokonferencji potrzebna jest również przepustowość w drugą stronę. No właśnie, sprawdźcie ile macie „od siebie” i jak ona się ma do tej w naszą stronę.

I na koniec. Całe „zdalne nauczanie” przechodzi przez serwery zagranicznych firm. Całe. O tym, że kuriozalne jest umieszczanie komunikatów rządowych na twitter nie wspomnę. Premier, prezydent co bardziej pyskaty polityk każdej opcji „ogłasza” swe barokowe myśli via twitter. Urzędy państwowe via zagraniczne firmy z serwerami stojącymi … no gdzie ? Wie ktoś ? Biuletyn Informacji Publicznej na Twitterze.


Zaś o baroku jeszcze cytatem:

Była to epoka wzrastającej nietolerancji wyznaniowej i dramatycznych prób ochrony tolerancji, epoka stosów, na których katoliccy i niekatoliccy inkwizytorzy palili heretyków, myślicieli pragnących zgłębić tajemnice wszechświata, oraz epoka ciągłych narodzin przeróżnych herezji, epoka powstania wielu wybitnych teorii naukowych, wielu znakomitych dzieł literatury i sztuki, epoka triumfu różnego typu dogmatów (...). Była to epoka straszliwych wojen, wyniszczających dorobek ludzkości i ludzkość samą i epoka budowania wielkich dzieł architektury, tworzenia nowożytnych, scentralizowanych organizmów państwowych, instytucji społecznych; rozdrabniania i łączenia


Wiek XVII w literaturze polskiej i europejskiej. W: Janusz Pelc: Zbigniew Morsztyn na tle poezji polskiej XVII wieku. Warszawa: Wiedza Powszechna, 1973, s. 6.



Życzę wszystkim nauczycielom wysokich premii za udane wdrożenie nauczania zdalnego AD 2020!


Stack, Gdynia / Olsztyn 2 tydzień kwietnia 2020

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo