Dziwi mnie że nikt z dziennikarzy nie protestuje przeciwko aresztowaniu prezesa ZUSu. Przecież jak zostało ujawnione przez prokuraturę prezes ZUS nie brał żadnych łapówek tylko dostawał prezenty od podwładnych, a to kolosalna różnica. Bowiem łapówkę bierze się w zamian za jakąś usługę a prezent dostaje się. (Prokuratura nie przedstawiła o ile wiem żadnych dowodów że Pan prezes zlecił komuś lukratywne zamówienie.)
A sama skala rzekomej korupcji powinna już mówić sama za siebie: 10000zł. Jeśli korupcją ma być przyjęcie równowartości jednej pensji i to na dodatek sumarycznie przy kilku okazjach (plazma, blacha i kolacja na kilka osób) to należało by aresztować wszystkich urzędników państwowych którzy w tym roku obchodzili okrągłe urodziny.
Każdy niezawisły politycznie sąd mający choćby gram rozumu powinien oddalić sprawę. A aresztowanie kogoś za rzekome łapówki w wysokości 2500 euro woła o pomstę i zasługuję na skargę do międzynarodowych trybunałów.
Jeszcze polski wymiar sprawiedliwości nie oduczył się bezprawnego stosowania aresztu.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)