ZiggyM ZiggyM
327
BLOG

Wielki deficyt budżetowy: kto jest winny?

ZiggyM ZiggyM Polityka Obserwuj notkę 5

Obama zachowuje się jak nieodpowiedzialny dzieciak (czyli tak jak większość jego partyjnych kolegów). Zwiększył znacznie deficyt budżetowy (dobrowolnie), a teraz obwinia Busha i Republikanów za deficyt, który stworzył (wraz ze swoimi partyjnymi kolegami).

Obama twierdzi, że za jego deficyty budżetowe (za FY2009 i FY2010 oraz proponowany przez Obamę deficyt na FY2011) odpowiedzialny jest Bush, Partia Repulikańska oraz kryzys gospodarczy, który zaczął się 2 lata temu.

A jakie są fakty?

Bush odziedziczył po Clintonie recesję związaną z bańką internetową ("the dot-com bubble), kiedy to na giełdzie ceny akcji firm internetowych i telekomunikacyjnych doszły do rekordowych poziomów, a następnie zaczęły gwałtownie zjeżdżać w dół. Na domiar złego, 11 września 2001 r. 19 islamskich terrorystów zaatakowało USA, wyrządzając temu krajowi duże szkody gospodarcze. I tak oto rok fiskalny 2001 Stany Zjednoczone zamknęły deficytem.

Bush musiał również zmierzyć się z wieloma zadaniami, takimi jak wojna z terrorystami, odbudowa wojska (zrujnowanego przez Clintona w latach 90-tych cięciami), tworzenie DHS, itd. Wydatki na obronę i na wojnę z terroryzmem musiały więc nieuchronnie wzrosnąć, a Bush musiał także dać DHS jakiś budżet.

Oczywiście nie zamierzam usprawiedliwiać Busha, bo nie mam żadnych powodów, aby tak czynić, a celem tego postu nie jest usprawiedliwić Busha, lecz wykazać fakty świadczące o tym, kto jest odpowiedzialny za obecny deficyt budżetowy oraz za ten proponowany na FY2011.

Bush popełnił kilka błędów podczas swoich dwóch kadencji. Jednym z nich była decyzja o wydawaniu pieniędzy na niepotrzebne cele, typu:

1) Ustawa NCLB, która scentralizowała amerykańskie szkolnictwo do pewnego stopnia i nie naprawiła amerykańskich szkół;

2) Wojna iracka (po co Bush usunął Saddama? Do 1991 r. Saddam był sojusznikiem USA.);

3) Nowy segment programu Medicare, i tak zbyt drogiego;

4) Dopłaty dla rolnictwa;

5) Utrzymywanie istniejących już od dekad niepotrzebnych agencji państwowych, takich jak DOT, DHUD, DHHS, ED, EPA, itd.

6) "Stimulus" ze stycznia 2008 r., który nie pobudził gospodarki, a kosztował 150 mld USD.

Tym niemniej należy podkreślić, że Bush i Republikanie, którzy kontrolowali Kongres od 2003 do 2007 r., ograniczyli deficyty budżetowe do minimum. Największym deficytem za Busha (pomijając deficyt na FY2009) był deficyt z RF2004, który wynosił ok. 450 mld USD. Począwszy od RF2005, Bush i Republikanie systematycznie zmniejszali ten deficyt; budżet na RF miał deficyt zaledwie 162 mld USD.

W 2007 roku, z powodu wojny irackiej, Demokraci przejęli Kongres i zaczęli marnotrawić pieniądze podatników na gigantyczną skalę. Nie zakończyli wojny irackiej (przecież zagłosowali za nią w 2002 r.), za to zwiększyli wydatki i deficyt budżetowy. Od 2007 r. do obecnego roku zwiększyli dług publiczny USA o 4000 mld USD, z 8000 mld USD do 12000 mld dolarów.

Dowód: http://colony14.net/id257.html

Uchwalali różne niepotrzebne programy federalne i utrzymywali wszystkie te agencje federalne, które istniały wcześniej. Zablokowali Bushowski projekt reformy ubezpieczeń społecznych. Zagłosowali za nowymi dopłatami dla rolnictwa oraz za Bushowskim stimulusem.

Jesienią 2008 r. zaczął się kryzys gospodarczy spowodowany ustawą Community Reinvestment Act i polityką monetarną Federalnej Rezerwy (amerykańskiego banku centralnego, który jest niezależny od polityków). Bush zaproponował program zwany TARP, który polegał na tym, że Departament Skarbu otrzymał od Kongresu 700 mld USD na wykupienie akcji tych banków i firm na Wall Street, które upadały. Demokraci (wśród nich Barack Obama i Chris Dodd) zagłosowali za tym programem. Bush jednakże wydał tylko 350 mld USD z tej puli. Drugie 350 mld wydał Barack Obama w 2009 r.

O ile rok fiskalny 2008 USA zamknęły deficytem stosunkowo niskim (ok. 400 mld USD), ale wyższym od deficytu z 2007 r., o tyle zdominowany przez Demokratów Kongres oraz kryzys gospodarczy zwiększyli deficyt na rok fiskalny 2009 do 1000 mld USD za aprobatą Busha.

Obama, który został zaprzysiężony 20 stycznia 2009 r., znacznie zwiększył ten deficyt do 1400 mld USD, czyli do poziomu, jakiego Ameryka nigdy wcześniej nie znała. Wydawał te pieniądze na różne marnotrawcze cele: na pakiet ratunkowy dla przemysłu samochodowego, na Keynesowski pakiet programów a la New Deal programs (koszt: ca. 840 mld USD rozłożone na kilka lat fiskalnych), na Omnibus Appropriations Act (400 mld USD) i zasiłki dla nierobów, którym się nie chce pracować. Wydał też wspomniane 350 mld USD z puli pozostawionej mu przez Busha. Nie zechciał zlikwidować żadnych niepotrzebnych federalnych ministerstw (pardon, departamentów) ani agencji. Nie zlikwidował dopłat dla rolnictwa. Nie zreformował systemu ubezpieczeń społecznych. Nie zakończył, jak na razie, wojny irackiej.

Jego budżet na obecny RF, czyli RF2010, ma deficyt w wymiarze 1405 mld USD. Cały budżet zamyka się kwotą 3600 mld USD, z czego zaledwie 14.4% jest przeznaczone na obronę (534 mld USD), a reszta - na Departament Stanu, wojnę iracką, wojnę afgańską i wydatki krajowe. Łącznie, wydatki związane z polityką zagraniczną i wydatki na obronę stanowią 690 mld USD, a wydatki krajowe - 2910 mld USD. Pewną część tego budżetu stanowią wydatki z pakietu Keynesowskiego, ale większość stanowią wydatki na ubezpieczenia społeczne: SS, program Medicare, program Medicaid i zasiłki. Obama, jak już wspomniałem, nie zreformował ubezpieczeń społecznych, mimo, iż tego roku kalendarzowego pierwsi Amerykanie pokolenia urodzonego po IIWŚ skończą 65 lat i i zostaną emerytami.

Na rok fiskalny 2011, który rozpocznie się 1 października 2010 r., Obama proponuje budżet z deficytem 1600 mld USD, największym deficytem, jaki Ameryka kiedykolwiek miała. Obama oczywiście nie proponuje likwidacji żadnych ministerstw ani agencji, dopłat dla rolników, ani swoich poronionych programów Keynesowskich. Nie proponuje żadnej znaczącej reformy ubezpieczeń społecznych. Nie zamierza prywatyzować czegokolwiek oprócz Citigroup. Nie zamierza zwalniać żadnych biurokratów.

Jest to własny budżet Baracka Obamy, podobnie jak budżet na obecny rok fiskalny. To Obama i jego administracja, a nie Bush i jego ludzie, zaplanowali te budżety. Bush nie kazał Obamie marnować pieniędzy na programy Keynesowskie, zasiłki dla nierobów, Omnibus, ani cokolwiek innego. Bush nie zabronił Obamie reformować ubezpieczeń społecznych.

Kto więc odpowiada za obecny deficyt budżetowy? Odpowiedź jest oczywista: Obama i Demokraci zasiadający w Kongresie. Oni zaprojektowali i uchwalili budżety na RF2009 i RF2010, oni zmarnowali pieniądze podatników na w/w programy, oni zaprojektowali budżet na RF2011. Oni zdecydowali, ile pieniędzy zostało wydane i na co. Oni zaplanowali wydatki na RF2011.

Panowie Demokraci: czas, byście przestali się zachowywać, jak nieodpowiedzialne dzieciaki. Wy - i nikt inny - jesteście odpowiedzialni za deficyt budżetowy na RF2010 i planowany budżet na RF2011. Głosząc brednie, że za te deficyty odpowiada Bush i Partia Republikańska, sami się ośmieszacie.

ZiggyM
O mnie ZiggyM

Nie toleruję na blogu żadnych komentarzy chamskich, obraźliwych, ani zawierających argumenty ad personam.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka