ZiggyM ZiggyM
391
BLOG

O opresywnym, zbiurokratyzowanym państwie polskim

ZiggyM ZiggyM Polityka Obserwuj notkę 2

 Gazety ostatnio doniosły, że polskie MSWIA pracuje nad "nowelizacją" przepisów dotyczącą uprawnień mundurowych, które miałyby oczywiście im te uprawnienia znacznie rozszerzyć. Dotyczy to nie tylko policjantów, ale również strażników miejskich, SOKistów, a nawet prywatnych ochroniarzy i porządkowych.

 
Policjanci na przykład nie musieliby już oddawać strzału ostrzegawczego. Mogliby niespodziewanie zastrzelić, kogoby chcieli.
 
Będą też mogli używać opisanych przez Starego Wiarusa LRADów, służących do "tłumienia manifestacji" oraz walki z "terrorystami". Są to urządzenia emitujące dźwięk o głośności 150 dB, a więc głośniejszy niż start odrzutowca (140 dB), co oznacza, że ci, którzy znaleźliby się w pobliżu LRADa, staliby się głusi.
 
Strażnicy miejscy będą mogli używać gazu pieprzowego i otrzymają inne, szersze uprawnienia, podobnie jak SOKiści. Prywatni ochroniarze i porządkowi będą mogli używać gazu pieprzowego i paralizatorów według widzimisię kierownika danego obiektu.
 
Zwykli obywatele natomiast nie będą mogli nijak się bronić. Nadal w Polsce nie wolno bez pozwolenia posiadać broni palnej ani kusz. Policja dba o to, by miała wraz z (L)WP i SG monopol na legalną broń palną. Przestępcy też zawsze ją będą mieli. Zdobędą ją na czarnym rynku.
 
Jest to kolejny dowód na to, jak coraz bardziej opresywne staje się państwo polskie. Co śmieszniejsze, staje się ono takie pod rządami Platformy, partii deklarującej się jako liberalna.
 
Państwo polskie takie było przez ostatnie 66 lat i takie jest nadal, niezależnie od tego, kto rządzi.
 
Jest to państwo etatyzmu autorytarnego, państwo opresywne i zbiurokratyzowane.
 
Przykłady tego, jak wolności osobiste i gospodarcze są w Polsce tłamszone na rzecz państwa, które zawsze musi postawić na swoim i zawsze wie lepiej, można mnożyć. Można je znaleźć na każdym kroku.
 
Polska nadal hołduje wynalazkom carskiej ochrany takim, jak dowody osobiste i meldunek. Nadal trzeba załatwiać paszport osobiście w urzędzie wojewódzkim. Wszelkie sprawy z urzędami należy załatwiać osobiście lub pocztą papierową, rzadko kiedy e-mailem.
 
W aresztach siedzi wielu ludzi trzymanych tam niepotrzebnie z powodu widzimisię prokuratury.  Kiedy wychodzą na wolność, składają do europejskich trybunałów pozwy przeciw Polsce, które najczęściej kończą się zasądzeniem na ich rzecz odszkodowań, które muszą zapłacić polscy podatnicy.
 
Tony polskich przepisów prawnych ograniczają do minimum wolności gospodarcze i personalne, skutkiem czego Polska jest w rankingu wolności gospodarczej Heritage Foundation i WSJ na 68 miejscu na świecie, na czwartym od końca miejscu wśród krajów UE i na ostatnim miejscu wśród krajów tzw. Nowej Unii (państw, które przystąpiły do UE w latach 2004-2007), nawet za rządzoną do 1996 r. przez komunistów Rumunią. Te trzy kraje UE za Polską to Portugalia, Italia i Grecja, kraje dziś upadające gospodarczo.
 
Polskie urzędy, na skutek procedur obowiązujących w nich oraz przepisów prawnych np. o paszportach i o zrzeczeniu się obywatelstwa polskiego, przerzucają się codziennie tysiącami pism, które całe kancelarie muszą otworzyć, podbić pieczątkami, obkleić barcode'ami, zarejestrować i przekazać do właściwych wydziałów.
 
Dostatnie sobie żyją urzędy zupełnie niepotrzebne, jak np. MG, KRRIT, WORDy i OKE.
 
Polskie szkoły kształcą nadal dzieci według przestarzałego oświeceniowego sposobu. Samodzielne myślenie jest występkiem, praca grupowa jest niedopuszczalna, a jedynym dopuszczalnym sposobem pracy jest tryb nakazowo-gnojeniowy. Dobitnym dowodem dysfunkcjonalności polskiego systemu edukacyjnego jest matura, której najważniejszym zadaniem jest wypracowanie, w którym najwięcej punktów dostaje się za użycie właściwych słów-kluczy. Gdy twórcy arkuszy egzaminacyjnych albo urzędnicy sprawdzający egzaminy się mylą, kręcą i oszukują, by nie doprowadzić do unieważnienia egzaminu, bo to byłoby precedensem.
 
O tym, jak państwo polskie utrudnia zrzekanie się obywatelstwa polskiego, napisał już Stary Wiarus tutaj, więc nie zamierzam tego powtarzać.
 
Nad tym, kto i kiedy sprawdza billingi i maile Polaków, sądy nie mogą sprawować żadnego nadzoru.
 
Samorządy są tylko fasadowe - Sejm uchwalił ustawy mówiące samorządom, jakie mają uprawnienia, a jakich nie mają, jednocześnie nakładające na nie szereg obowiązków (zadania własne oraz zadania zlecone), wiążące się z odpowiednimi kosztami.
 
Państwo polskie przestrzega swojego własnego prawa tylko w takim zakresie, w jakim jest mu to wygodne. Przykładowo, MSWIA nie uznaje orzecznictwa SN i NSA w takim zakresie, w jakim jest ono dla niego niewygodne, np. w sprawie tego, czy emigrantom marcowym odebrano legalnie polskie obywatelstwo, czy też nie.
 
Władz państwa polskiego krytykować nie wolno - zakazuje tego zarówno ustawa o znieważaniu prezydenta i przepis zakazujący "znieważać" urzędników, jak również media broniące fanatycznie rządu platformersko-peeselowskiego, według których każda krytyka tego rządu to zdrada Polski.
 
Przykłady tego, jak opresywne jest państwo polskie, możnaby wyliczać, ale powyższe wystarczą. Pokazują, że nie jest to wolny kraj ani nie jest zamieszkany przez wolnych ludzi. Nie mieszka w nim społeczeństwo obywatelskie; jest ono traktowane przez swoje władze jako poddani i tak większość Polaków chce być traktowana.
 
I tu tkwi sedno sprawy - wyjaśnienie, dlaczego tak jest nadal, w 2011 roku, mimo 21 lat od rzekomego upadku komunizmu. Otóż jest tak dlatego, że z jednej strony "elity" i władze państwa polskiego (od najwyższych decydentów do zwykłych urzędników) bronią status quo i chcą dokręcać Polakom śrubę; z drugiej zaś strony większość Polaków się godzi na państwo centralistycznego etatyzmu autorytarnego, zarówno ze względu na własny pogląd, że taki ustrój jest najsłuszniejszy, jak również dlatego, że nie chcą, żeby innym Polakom było lepiej. Jedną z wielu wad narodowych Polaków jest właśnie to, że są innym ludziom bezinteresownie złośliwi i zawistni; pilnują, aby komuś innemu nie było lepiej niż im.
 
I dopóki większość mieszkańców Polski stanowią tacy ludzie, dopóty żadnych poważnych zmian polskiego ustroju nie będzie.
ZiggyM
O mnie ZiggyM

Nie toleruję na blogu żadnych komentarzy chamskich, obraźliwych, ani zawierających argumenty ad personam.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka