W ciągu ostatnich kilku tygodni Barack Obama (uważany przez Johna Kowalskiego i przez większość europejskich elit politycznych i medialnych za najlepszego prezydenta, jakiegokolwiek miała Ameryka) totalnie się skompromitował, zarówno na froncie krajowym, jak i na froncie zagranicznym.
Nieudolna polityka finansowa i gospodarcza prowadzona przez Obamę i jego administrację doprowadziła do największego w historii USA deficytu budżetowego, który spowodował, że zadłużenie USA wzrosło 2 sierpnia do poziomu limitu określonego ustawą. Czego w związku z tym domagał się Obama? Podniesienia tego limitu, by mógł dalej zadłużać Stany Zjednoczone. Dostał, czego chciał. Wczoraj stosunek długu publicznego USA do PKB osiągnął poziom 100%, co oznacza, że zadłużenie Stanów Zjednoczonych jest teraz równe całemu ich produktowi krajowemu brutto, który Bank Światowy oceniał na koniec 2010 r. na 14620 mld dolarów.
Natomiast w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego agencja ratingowa S&P obniżyła rating kredytowy USA z AAA do AA+, co pociąga teraz za sobą konsekwencje gospodarcze na całym świecie.
Na froncie zagranicznym polityka "resetu" wobec Rosji spaliła całkowicie na panewce, zarówno pod względem retoryki Rosjan, jak i ich czynów.
Putin ostatnio nazwał naród amerykański "pasożytami" i obarczył go odpowiedzialnością za kryzys gospodarczy. Jego ambasador przy NATO oskarżył USA o wrogi stosunek do Rosji, o wszczęcie nowej zimnej wojny z Rosją i o wymierzenie planów budowy tarczy antyrakietowej przeciwko Rosji (nota bene, pokazuje to, że anulowanie bushowskiej wersji tarczy nijak nie udobruchało Rosji), a dwóch amerykańskich senatorów, Jona Kyla i Marka Kirka, nazwał "potworami z zimnej wojny". Tymczasem służby wywiadowcze USA ustaliły, że to Rosjanie odpowiadają za zamach bombowy na amerykańską ambasadę w Tbilisi w 2009 r. (czyli już po inauguracji Obamy). Dowód:
http://blog.heritage.org/2011/08/04/who-are-the-real-cold-war-monsters/
W czerwcu natomiast Defense Science Board, czyli Rada Naukowa Departamentu Obrony, napisała w raporcie (do którego dostęp uzyskał senator Richard Shelby), że obamowski projekt tarczy "po prostu nie jest wiarygodny" ("simply not credible"), wyrażając wątpliwość, czy projektowana wersja lądowa rakiet SM-3 byłaby kiedykolwiek zdolna przechwytywać pociski balistyczne.
Barack Obama totalnie się skompromitował już kolejny raz. Totalnie się skompromitowali również wszyscy ci, którzy go popierali, w tym TVN, TVN24, większość mediów europejskich, europejskie elity polityczne, i niektórzy blogerzy Salonu24 z Johnem Kowalskim na czele.
I co, panie John Kowalski? Warto było robić z siebie kretyna? Totalnie się pan skompromitował. Jest pan pośmiewiskiem Polski i na taki status ciężko pan zapracował.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)