Czyli jak państwo polskie przykręca śrubę.
W ciągu najbliższych tygodni wejdzie w życie nowy taryfikator mandatów za przekroczenie prędkości, większość których jest wystawiana przez fotoradary (które służą jedynie do zarabiania na kierowcach), za przekroczenie prędkości przeważnie w miejscach, gdzie ograniczenia są śmiesznie niskie (np. 70-80 km/h na drodze dwujezdniowej, czteropasowej).
Państwo polskie w sierpniu przykręci mordę swoim obywatelom po raz kolejny. 15 sierpnia wejdzie bowiem w życie ustawa o obywatelstwie polskim, uchwalona przez Sejm w 2009 r. i przyklepana przez Trybunał Konstytucyjny. Niewiele się będzie różnić od obecnie obowiązującej, gomułkowskiej jeszcze ustawy z 1962 r., głównie pod względem nazewnictwa. Aby móc zrzec się obywatelstwa polskiego, trzeba będzie nadal uzyskać na to osobistą zgodę głowy państwa wyrażaną w takim samym trybie , jak ułaskawianie skazańców, bez możliwości apelacji administracyjnej czy sądowej (co notabene łamie przepisy konstytucji oraz Kodeksu o Postępowaniu administracyjnym; zgodnie z postanowieniami tego ostatniego, postępowanie administracyjne ma być dwuinstancyjne, nie jednoinstancyjne).
I tak, mimo twierdzeń, że Polska „zmienia się na lepsze”, państwo polskie przykręca śrubę swoim obywatelom.


Komentarze
Pokaż komentarze