Obecnie w Polsce toczy się debata, czy ratyfikować Europejską Konwencję o Przemocy wobec Kobiet.
A ja chciałbym zapytać: kiedy zostanie przez Polskę ratyfikowana Europejska Konwencja o Obywatelstwie (ETS-166)?
Jak spodziewam się, nieprędko, jeśli w ogóle kiedykolwiek. A to dlatego, że polskie prawo narusza tę konwencję w co najmniej 4 punktach, spośród których wszystkie dotyczą procedury zrzekania się obywatelstwa.
Konwencja zakazuje państwom-sygnatariuszom stawiania obywatelom wstrętów administracyjnych przy zrzekaniu się obywatelstwa.
Obowiązujące w Polsce przepisy prawne (rozporządzenie prezydenta Kwaśniewskiego z 2000 r. i czekająca na wejście w życie ustawa o obywatelstwie) zawierają szereg przeszkód prawnych, które wymyślono właśnie po to, by utrudnić, jeśli nie uniemożliwić, zrzeczenie.
Konwencja zakazuje pobierania opłat zaporowych za zrzeczenie się.
Wprowadzone przez Kwaśniewskiego opłaty są czysto zaporowe i służą do zniechęcenia ewentualnych petentów do zrzekania się obywatelstwa polskiego.
Konwencja nakazuje, by decyzje w sprawie zrzeczenia się, jeśli wymagana jest na nie zgoda państwa, zapadały w sensownym terminie, a nie ciągnęły się latami.
W Polsce procedura ta, łącznie z podjęciem decyzji przez prezydenta, trwa zwykle ok. 2-4 lat, a może trwać nieskończenie długo, bo nie ma żadnego limitu czasu, w którym prezydent musi podjąć decyzję w tej sprawie (albo może w ogóle żadnej decyzji nigdy nie wydać).
Konwencja zakazuje ustanawiania takiej procedury zrzeczenia, która w przypadku odmowy zgody na zrzeczenie nie przewiduje możliwości apelacyjnej bądź sądowej.
W Polsce decyzje prezydenta w tej sprawie zapadają bez odwołania i nie ma możliwości apelacji od nich, ani drogą administracyjną, ani sądową. Zapadają w takim samym nieodwołalnym trybie, jak ułaskawianie skazańców.
Co więcej, w Polsce trwa trend nawrotu do zamordyzmu. Dawniej, przepisy w sprawie zrzeczenia były tylko w formie rozporządzenia prezydenckiego, które prezydent mógłby zmienić lub uchylić kiedykolwiek. Nowa ustawa skodyfikowała je jednak, więc aby je zmienić (czyli dostosować do wymogów ETS-166) i umożliwić ratyfikację ETS-166, konieczna byłaby nowa ustawa. A na to polski establishment polityczny się nie zgodzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)