ZiggyM ZiggyM
865
BLOG

Walterowski TVN kłamie w nocy, kłamie w dzień

ZiggyM ZiggyM Polityka Obserwuj notkę 2

 Nie jest nowiną dla nikogo, kto ogląda TVN i TVN24, że są to stacje lewicowe, uprzedzone wobec prawicowców (w tym amerykańskich republikanów, w tym Mitta Romneya), kłamiące nagannie, łamiące wszystkie niemalże zasady etyki dziennikarskiej i zatrudniające osoby popisujące się swoją niewiedzą.

Ale teraz, kiedy trwają Igrzyska Olimpijskie w Londynie, dziennikarze TVN i TVN24 najwyraźniej też wzajemnie współzawodniczą - w ignorancji, kłamaniu, lewackiej propagandzie i uprzedzeniu.

Przykładem tego jest emitowany dzisiaj o 16:00 dziennik TVN24 prowadzony przez Anitę Werner, nie tak dawno nagradzaną statuetkami. Pani Werner, wyraźnie uprzedzona wobec republikanów, stara się Polakom zohydzić Mitta Romneya tak bardzo, jak tylko się da, i przedstawić go jako słonia w składzie porcelany i osobę niekompetentną w dziedzinie polityki zagranicznej. Sekundował jej dzisiaj "ekspert" TVN24 Krzysztof Skórzyński.

Pani Werner potępiła Mitta Romneya za jego rzekome "gafy", twierdząc, że jego tournee po Europie to marsz od gafy do gafy. Wymieniła tylko 4 rzekome wpadki:

1) Krytykę organizacji igrzysk olimpijskich w Londynie;

2) Nazwanie Jerozolimy stolicą Izraela;

3) "Wrogość" wobec Rosji; oraz

4) Poparcie ewentualnego izraelskiego nalotu na Iran i zasugerowanie, że Romney jako prezydent sam byłby gotów takowe przeprowadzić.

 

Zobaczmy, czy są to naprawdę gafy, czy po prostu stwierdzenia polityczne, z którymi Werner i inni skrajnie lewicowi dziennikarze TVN24 się nie zgadzają.

1) Igrzyska w Londynie są klapą. Koszt ich organizacji wyniesie 9.3 mld funtów, czyli 3 razy więcej, niż pierwotnie zakładano (to tak jakby organizacja Euro 2012 kosztowała 3 razy więcej, niż pierwotnie planowano). Stan liczebny brytyjskiej armii obcięto tak drastycznie, że organizatorzy musieli zatrudnić prywatne firmy ochroniarskie do ochrony obiektów olimpijskich... ale firma G4S, która miała dostarczyć 10 tys. ochroniarzy, dostarczyła tylko 6 tys. ludzi, więc trzeba było ściągnąć... brytyjską armię. Na obiektach były i są tysiące wolnych miejsc, mimo, że organizatorzy kilka dni przed igrzyskami twierdzili, że wolnych miejsc już nie ma, i trzeba było ściągnąć żołnierzy i policjantów, żeby zapełnili te miejsca. Nawet niektórzy lewicowi amerykańscy dziennikarze przyznają, że te igrzyska są klapą. Patrz np. tu:

http://www.weeklystandard.com/blogs/piers-defends-everything-mitt-romney-said-was-true_649052.html

2) Jerozolima JEST stolicą Izraela. Tak jest zapisane w Podstawowym Prawie Izraela z 1980 r. Zgodnie z jego treścią, Jerozolima JEST stolicą Izraela. Tamże mieści się siedziba prezydenta, rządu, parlamentu, Sądu Najwyższego i wszystkich innych centralnych organów państwa. Stolicą narodu żydowskiego Jerozolima jest od ponad 3 tysięcy lat, od ok. 1000 roku p.n.e., gdy król Dawid tam przeniósł stolicę. Żydzi od tamtego czasu nigdy nie mieli żadnej innej stolicy.

A to czy świat to uznał, czy nie, nie ma żadnego znaczenia. Równie dobrze świat może sobie ogłosić, że stolicą USA jest Los Angeles. Dopóki do Miasta Aniołów nie przeniosą się władze USA, stolicą USA pozostanie Waszyngton.

Romney, uznając publicznie Jerozolimę za stolicę Izraela, dokonał zresztą zręcznego gestu wobec wyborców żydowskich, którego gestu oni od niego zapewne oczekiwali. Innymi słowy, robi to, czego chcą od niego wyborcy (żydowscy).

Warto wspomnieć, że zgodnie z Jerusalem Embassy Act of 1995, rząd USA ma obowiązek przenieść ambasadę USA z Tel Awiwu do Jerozolimy, ale otrzymał upoważnienie do odroczenia tego obowiązku w czasie na 6 miesięcy nieskończenie wiele razy. Mitt Romney nie zapowiedział jeszcze, czy będzie korzystał z tego uprawnienia, czy też nie. W Kongresie jest już projekt ustawy, by odebrać prezydentowi prawo do odraczania tego obowiązku, a dawni rywale Mitta Romneya do nominacji republikańskiej, Rick Santorum i Newt Gingrich, obiecywali nawet, że sami dobrowolnie przeniosą ambasadę, gdyby jeden z nich został prezydentem.

3) Mitt Romney nie jest wrogi wobec Rosji. Jest realistą. Zamierza skończyć z ugodową, chamberlainowską polityką appeasementu wobec Kremla, którą rozpoczął Obama (pod nazwą resetu), a która polegała jak dotąd na ciągłym pasku jednostronnych ustępstw USA wobec Rosji, w zamian za które Waszyngton nie otrzymał nic. Ustępstwa te polegały m.in. na niesprzedaniu Polsce rakiet Patriot, rezygnacji z tarczy antyrakietowej, podpisaniu wysoce niekorzystnego dla USA traktatu New START (w myśl którego tylko USA muszą redukować swój arsenał nuklearny; Rosja nie musi, bo jest poniżej limitów traktatowych), ignorowaniu nagminnego łamania praw człowieka w Rosji i zgodzie na przyjęcie Rosji do WTO i na uchylenie poprawki Jacksona-Vanika.

Obama w marcu nawet obiecywał Rosjanom, że jeśli uzyska drugą kadencję, wykaże więcej "elastyczności" ("flexibility") w sprawie obrony antyrakietowej, bo będą to dla niego już ostatnie wybory, więc nie będzie nigdy więcej musiał tłumaczyć się wyborcom...

Trzeba to sobie powiedzieć szczerze: polityka Obamy wobec Rosji jest totalnym fiaskiem.

4) Bombardowanie Iranu najprawdopodobniej okaże się koniecznością. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale najprawdopodobniej okaże się to koniecznością. Wiele lat negocjacji z Iranem, coraz ostrzejszych sankcji, zabójstw irańskich naukowców, sabotażu irańskich baz rakietowych przez Mossad i cyberataków na Iran jak dotąd nie zatrzymało irańskiego programu nuklearnego. Iran ma dziś znacznie więcej wirówek i wzbogaconego uranu. Ma 19 rakiet BM25 Musudan-ri zdolnych dosięgnąć jakikolwiek cel w Europie. Według wywiadu amerykańskiego za 3 lata będzie miał rakiety międzykontynentalne; trudno oszacować, kiedy zdobędzie broń nuklearną, ale jest dziś znacznie bliżej tego celu, niż był 4 lata temu.

Ponieważ wszystkie inne środki zawiodły, najprawdopodobniej bombardowanie Iranu okaże się konieczne. Romney po prostu powiedział tę przykrą prawdę głośno, co TVN24 się ewidentnie nie podoba.

 

Krzysztof Skórzyński z kolei twierdził, że "George Bush celował w gafach, był w popełnianiu gaf mistrzem." Czy mam mu przypomnieć wszystkie gafy Obamy? O "języku austriackim", o "Malediwach" będących przedmiotem sporu między Wielką Brytanią a Argentyną i oczywiście o "polskim obozie śmierci" Auschwitz-Birkenau? O tej ostatniej gafie pan Skórzyński i pani Werner, podobnie jak pozostali dziennikarze TVN24, najwyraźniej już zapomnieli.

********************

Co do samego Baracka Obamy, nie da się ukryć, że jego polityka wobec Polski jest (delikatnie mówiąc) nieprzyjazna i lekceważąca. Nie wysłał nikogo ważnego na Westerplatte na 70-tą rocznicę niemieckiego ataku na Polskę; ogłosił decyzję o rezygnacji z tarczy w Europie w 70-tą rocznicę sowieckiego ataku na Polskę; potrzebował 2,5 roku, żeby pofatygować się do Polski; a zaledwie parę miesięcy temu, bezmyślnie mówił o "polskim obozie śmierci", jakby nie wiedział, ile razy ten błąd był już powielany i jak delikatna dla Polaków jest to sprawa (i nie uważając na to, co czyta). Na miejsce tarczy Obama proponuje Polsce "lądową wersję rakiet SM-3", czyli coś, co nie istnieje, co według Rady Naukowej przy Departamencie Obrony i Narodowej Akademii Nauk jest nierealne, i co miałoby zostać rozmieszczone w Polsce dopiero w 2018 r. (jeżeli w ogóle powstanie). Dla niego, Polska, to coś, co można bez żalu spisać na straty i oddać Rosjanom w zamian za ich zgodę na budowę "świata bez broni jądrowej", czyli w praktyce w projekcie jednostronnego rozbrojenia USA...

Mitt Romney natomiast zachowuje się w Polsce z wielkim taktem. Rozmawiał już z Donaldem Tuskiem i Lechem Wałęsą, w programie ma m.in. złożenie wieńców na Westerplatte i pod pomnikiem stoczniowców Grudnia '70, następnie, w Warszawie, rozmowę z prezydentem Komorowskim i ministrem Sikorskim oraz złożenie wieńców na Grobie Nieznanego Żołnierza i pod pomnikiem ofiar getta warszawskiego oraz przemówienie w tym samym miejscu, gdzie w 2001 r. przemawiał George W. Bush, wzmacniając więzi z nowymi sojusznikami USA, tzw. Nową Europą.

Krótko mówiąc, TVN24 łże.

Jak to mawiał ten węgierski komuch: "Kłamaliśmy rano, kłamaliśmy wieczorem..."

ZiggyM
O mnie ZiggyM

Nie toleruję na blogu żadnych komentarzy chamskich, obraźliwych, ani zawierających argumenty ad personam.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka