165 obserwujących
4779 notek
4887k odsłon
  299   1

Przegięcia

To już banalne, ale popatrzcie kto dziś staje w PE w obronie PiS: faszyści, nacjonaliści, szowiniści, putinowska agentura, zamordyści wszelkiej maści. Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś [Marek Migalski].

Premier Morawiecki przed Parlamentem Europejskim mówił, jak zawsze mówi publicznie każdy PiS-owski polityk. Przeważały komunały w otoczce ideologicznych zapewnień. Tak pasowały do tematu dyskusji, jak dobrozmienne hasła do rzeczywistości. W rezultacie sprowadził na swój rząd ostrą krytykę. Wedle jednej z europosłanek zachował się jak szef małej partii w kampanii wyborczej.

Pani Szydło, stając w obronie, oskarżyła rodzimych przeciwników PiS-u, że wywodzą się z tych, którzy po transformacji wyprzedali majątek narodowy. Wstydzi się za nich. Fabryki nici w Nowej Soli nie wyprzedali. Tam więc dopiero znalazła swego czasu Polskę w ruinie, dla ilustracji tez, stale wpajanych swemu elektoratowi. Była i nowość. Ryszard Legutko boi się europejskiego bezprawia.

Okrutna jest cena, jaką trzeba w PiS-ie płacić za przywilej jego reprezentowania. W rządowej telewizji komentatorzy na bieżąco dawali jedynie właściwą wykładnię każdej niewygodnej wypowiedzi, także nie oszczędzając własnego wizerunku.

Dulszczyzna się znowu ujawniła. Portal wPolityce swoje doniesienie zatytułował z kulturą, właściwą dobrej zmianie. Napisano tam, że Europa dziś zobaczyła polską opozycję w jej najpodlejszej formie. Nie zadano sobie norwidowskiego pytania: Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala, Czy ten, co mówić o tem nie pozwala? Wróciły więc zdradzieckie mordy.

To bowiem nieprawda, że jest Jedna Polska, jeden naród, jedna szansa, jak głosi Prezes. Naród już dawno podzielono na sorty, Polskę na tę prawdziwą i farbowaną. Tylko szansa jest rzeczywiście wspólna. Jedni jednak dostrzegają ją, jako okazję do wyrwania się z Unii, drudzy do wyrwania się z absurdów dobrej zmiany.

W wyniku bowiem wzrostu cen i pandemii przybyło w Polsce czterysta tysięcy ludzi, pozostających w skrajnym ubóstwie. Wedle władz damy sobie z tym radę bez pomocy Unii. Poza tym to przejściowe, a w 2015 roku było ono większe. Zasiłków dla ubogich nie waloryzowano od 2016 roku.

Za puentę niech więc posłuży twitterowy wpis Romana Giertycha: Debata wygląda tak, że pomiędzy nami a WypierPolem stoi jedynie nadzieja, że Polacy za dwa lata zrobią wypierPiS.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka