166 obserwujących
5113 notek
5095k odsłon
  128   2

Oceny

Odwieczne prawdy są jednak zawsze aktualne.

Zwierzchnik sił zbrojnych, który w sytuacji wojny za płotem pada ofiarą pranksterów z kraju wroga to już totalna groteska na skalę światową [Tomasz Lis].

Rzeczywiście, największy absurd bieżącego tygodnia rozegrał się już w pierwszych jego dniach. Zawsze wtedy nabierał tylko rozpędu. Ostatnio groteska poruszała się w górnych rejestrach głównie za sprawą podróży Prezesa po kraju. Rekord jednak tego tygodnia nie jemu chyba zawdzięczamy.

Powstało też przy prezydencie kolejne gremium doradcze. Jest to Rada ds. Szkolnictwa Wyższego, Nauki i Innowacji. Ma patrzeć w przyszłość, ale też diagnozować stan obecny. Piękne, ale wśród osiemnastu członków Rady nie ma ani jednej kobiety. Również zdaniem prezydenta zbyt łatwo popadają w alkoholizm?

Jest wszakże także coś w rodzaju suspensu. Oto ponad połowa Polaków nie chce ministra Ziobry w rządzie. To jednak fakt dawno znany. Dwadzieścia procent wyborców PiS-u jest pośród nich i to już jest news. – Jeżeli Zbyszku chcesz wiedzieć jaką wartość dla Jarka będziesz miał po przegłosowaniu budżetu to…spójrz w lustro – pisze w tym kontekście Roman Giertych.

To jednak nie psuje samopoczucia szefa Solidarnej Polski. Póki więc ma władzę nad polityką zmiany dobra, działa. Wczoraj odbyła się narada kierownictwa partii i ziobryści postanowili tam zażądać, aby Polska wetowała ustalenia szczytów Unii, dopóki ta nie odblokuje pieniędzy.  Jakoś tak się to zbiega z propozycją Mariusza Błaszczaka, aby Niemcy obiecane nam Patrioty przekazali raczej Ukrainie.

Jarosław Kaczyński więc musi zarządzić bojkot UE albo straci władzę. Moskwa ma chyba kolejny powód do radości. Nic więc dziwnego, że Prezes traci w Polsce poparcie.

Tak się jednak dzieje niezależnie od ostatnich wypowiedzi szefa PiS-u. Tym razem nawet powiedział, że nie możemy w ramach gospodarki rynkowej utrzymywać kopalni, które przynoszą stałe straty. Obudził tym oburzenie górniczego sobiepaństwa, przede wszystkim zaś rozwielmożnionych tam związków zawodowych.

Powody niepowodzeń PiS-u są od dawna oczywiste. Wszak już Konfucjusz głosił, że właściwie rządzenie polega również na stosowaniu nazw adekwatnych do opisywanych zdarzeń. Nowomowa przeczy tej zasadzie zasadniczo. Nic dziwnego, że zmiana dobra chyli się ku upadkowi, skoro ignorując konfucjanizm, kwestionuje nawet głoszoną przez siebie wspólnotę kulturową ze Wschodem, tym bardziej odsłaniając podejrzewaną skłonność do czerpania wzorców z jej sowieckiej mutacji.

Zdecydowanie i brutalność antyelitarnej propagandy może radować ludzi trapionych kompleksami. Kiedy się jednak przeobraża w oczywistą także dla nich groteskę, która w dodatku zaczyna grozić ich bezpieczeństwu, odstręcza niezawodnie.

Nie było więc zwyczajowych fajerwerków, typowych dla połowy tygodnia, ale i tak jest interesująco.


Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale