Blog
Dawniej też Stary
Stary
Stary Jestem, więc myślę
138 obserwujących 3665 notek 3751927 odsłon
Stary, 14 września 2018 r.

Elementarz

842 68 0 A A A

Przyznali stypendia demograficzne. Nie, nie po tysiąc złotych, jak obiecywali wcześniej, ale po pięćset. Ktoś im podpowiedział, że trzeba to jakoś ładnie nazwać, w związku z tym w przestrzeni medialnej pojawiła się mało wyszukana nazwa 500+.

Ani brzmi, ani wygląda, ale od razu spowodowała wybuch emocji. Najpierw euforię u szafarzy publicznych pieniędzy. Poprzednicy ich zdaniem nie obciążali daninami cwaniaków (co to skądś swoje majątki musieli mieć) a oni podatki rozdali ludziom. Wzbudzili tym zawistne pochwały lewic konkurencyjnych, które się w swoich najlepszych chwilach nie odważyły na tak daleko idącą ingerencję w finanse państwa.

Wiadomo przecież, że kiedy gospodarka jest na dorobku, trzeba zrobić wszystko, aby się szybko wzmocniła. Wtedy również skorzystają najbiedniejsi, chociaż nimi dalej pozostaną. Biedak  w Niemczech lub Szwecji ma się przecież znacznie lepiej od swego odpowiednika w Rumunii.

Kiedy się pieniądze sukcesywnie rozdaje, kończą się z czasem. Przebiega to dużo szybciej, kiedy się podcina nogi gospodarce poprzez nacjonalizację, blokowanie lub straszenie kapitału zagranicznego, zamykanie granic i prześladowanie “cwaniaków”. Wtedy też beneficjanci szczodrości szafarzy najsilniej dostają w kość.

Jak się kończą darowane pieniądze? Bardzo prosto. Tracą wartość. GUS właśnie ogłosił, że w tym roku straciły 2% tego, co znaczyły jeszcze w styczniu. Towary są droższe o 2,1% (alkohole i tytoń tylko o 1,8%) usługi również o 1,8%, ale użytkowanie mieszkania już o 2,4%. A jeszcze kwartał przed nami i wybory tudzież kolejne obietnice.

To oczywiście daleko do utraty całego stypendium, ale pieniądze są potrzebne na znacznie ważniejsze sprawy. Podniesiono więc płacę minimalną (wszak zapłacą “cwaniacy”) a bez zmian pozostawiono progi, od których się należą pięćsetzłotowe dodatki. Wynik? Sześćset pięćdziesiąt tysięcy dzieci traci całe 500 złotych. Od razu.

I wmawia się rodzicom, że progi nie mają wpływu na nową sytuację materialną, w której się z dnia na dzień znalazły ich dzieci. Tak właśnie wygląda darowany grosz. Bo darmowe obiadki są tylko w pułapkach na myszy. Niestety. 

Aliści nie w tym rzecz. PiS ma binarną tożsamość. Nasz więc ma, obcy nie ma. Ten, kto może nie mieć, nie może być swój. Czyli beneficjanci stypendiów są… właśnie.


Opublikowano: 14.09.2018 08:15.
Autor: Stary
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie chce mi się zmyślać, nic więc nie napiszę, bo w rzeczywistości jestem antypatycznym typem.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Zbylut9  Niewiarygodne.
  • @Zbylut9  Tu akurat stanowisko ukaranie Polski jest bardzo na rękę Moskwie. Przecież...
  • @Amstern  to dosyć płytka ocena problemu. Dewastacja systemu prawnego ma znacznie głębsze...

Tematy w dziale Społeczeństwo