Koniec przeciągania awantury o referendum w Krakowie. Sąd wydał postanowienie

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 14
Zarzuty działacza KOD i wyborcy KO Edwarda Nowaka nie mają racji bytu - zdecydował Sąd Apelacyjny w Krakowie, ucinając spór w kwestii ważności referendum. To oznacza, że premier Donald Tusk będzie musiał wyznaczyć w nadchodzącym czasie termin przedwczesnych wyborów na prezydenta miasta.

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy postanowienie ws. referendum

Sąd Apelacyjny w Krakowie poinformował we wtorek, że na posiedzeniu niejawnym 28 lipca oddalił zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego dotyczące ważności referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta.

Zażalenie złożył Edward Nowak, który kwestionował rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego z 17 czerwca. Wówczas sąd uznał, że referendum z 24 maja zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami i nie stwierdził podstaw do podważenia jego wyniku.

Postanowienie Sądu Apelacyjnego jest prawomocne, więc droga odwoławcza przed sądami powszechnymi została wyczerpana.

– Na chwilę obecną nie sporządzono uzasadnienia postanowienia. Motywy rozstrzygnięcia zostaną podane w odrębnym komunikacie – przekazał rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sędzia SSA Tomasz Szymański.

Dlaczego sądy uznały referendum za ważne?

W czerwcu Sąd Okręgowy oddalił protest przeciwko ważności referendum. W uzasadnieniu wskazał, że wnioskodawca nie wykazał, aby ewentualne naruszenia przepisów mogły mieć wpływ na wynik głosowania. Jednym z głównych zarzutów były przypadki łamania ciszy referendalnej. Sąd uznał jednak, że ich skala i charakter nie były na tyle istotne, aby podważyć ważność referendum. Nowak podnosił wpisy satyryczne jako dowód na to, że wpłynęły na rozstrzygnięcie referendum. 

Decyzja Sądu Apelacyjnego oznacza utrzymanie tego stanowiska. Referendum pozostaje ważne, a jego wynik obowiązuje. Premier Donald Tusk powinien zatem niezwłocznie wskazać termin wyborów samorządowych w Krakowie po zakończeniu postępowania sądowego. Rozporządzenie uruchomi kalendarz wyborczy. 


Referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego. Takie były wyniki

Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego odbyło się 24 maja.  Według danych Miejskiej Komisji ds. Referendum do urn poszło 176 228 mieszkańców, co przełożyło się na frekwencję wynoszącą 29,99 proc.

Warunkiem ważności głosowania było przekroczenie progu frekwencji odpowiadającego trzem piątym liczby wyborców uczestniczących w wyborze prezydenta miasta. Wymóg ten został spełniony. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego opowiedziało się 97,93 proc. głosujących, natomiast przeciw było 2,07 proc. 

W wyborach w Krakowie wystartują m.in. Monika Piątkowska popierana przez KO i PSL, Michał Drewnicki z PiS, Jan Hoffman (bezpartyjny), Daria Gosek-Popiołek z Razem oraz Bartosz Bocheńczak, wspierany przez Konfederację. Swoje szanse analizuje Łukasz Gibała, który w 2024 roku przegrał minimalnie z Miszalskim w drugiej turze. Chęć startu zgłosiła też m.in. Marianna Schreiber.   


Fot. Edward Nowak, aktywista związany z KO i Aleksandrem Miszalskim/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj14 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo