Z artykułu dowiesz się:
- Polacy najbardziej boją się dziś problemów zdrowotnych i ich finansowych konsekwencji – eksperci wskazują, że lęk o zdrowie coraz częściej łączy się z obawą o koszty leczenia i utratę dochodów
- Aż 30 proc. badanych obawia się zamachów terrorystycznych. Eksperci tłumaczą wzrost napięciami międzynarodowymi, wojną i poczuciem spadku bezpieczeństwa
- Coraz mniej Polaków boi się inflacji – poziom obaw spadł z 29,8 proc. do 21,7 proc., co psychologowie wiążą ze spowolnieniem wzrostu cen
- Rosną także obawy przed anomaliami pogodowymi. Ekstremalne zjawiska atmosferyczne są coraz częściej postrzegane jako realne zagrożenie dla życia i finansów
Choroba i troska o finanse
- To dowód na to, że obecnie najmocniej reagujemy na zagrożenia osobiste, czyli takie, które uderzają jednocześnie w emocje, poczucie bezpieczeństwa i codzienną organizację życia, w tym w sferę pieniędzy. W praktyce zdrowie i finanse są tu silnie splecione, bo choroba oznacza nie tylko cierpienie, ale też koszty leczenia, dojazdów, opieki, możliwe zwolnienie z pracy i spadek dochodów. Dla części badanych to zapewne także myślenie o sytuacji, w której nagle trzeba będzie sięgnąć po prywatne wizyty lub badania, bo właśnie wtedy lęk o zdrowie bardzo szybko zamienia się w finansową niepewność. Innymi słowy, człowiek nie musi oddzielać lęku zdrowotnego od ekonomicznego, bo w realnym życiu te dwa obszary zwykle występują w powiązaniu – komentuje wyniki badania Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy.pl i współautor raportu.
Prof. Ryszard Cichocki, socjolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, podkreśla, że wzrost wskazań w obu kategoriach jest znaczący, ale ma problem z jednoznacznym określeniem, czy to wynik rzeczywistego wzrostu obaw o stan zdrowia bliskich i swojego, czy przesunięć w samym rankingu. Zwraca też uwagę na to, że gdyby takie badanie przeprowadzić kilkanaście lat temu, to na wysokim miejscu znalazłyby się wskazania obaw związanych z utratą pracy lub długotrwałym bezrobociem. Dziś to nie martwi Polaków, bo zmieniły się czasy i warunki.
Nie znika obawa przed zamachami
Trzecie miejsce w rankingu zajęła obawa przed atakiem terrorystycznym. W odniesieniu do tej odpowiedzi nastąpił wzrost z 18,7 proc. do aż 30 proc. Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl tłumaczy, że ten strach zwykle nie bierze się z osobistego doświadczenia respondentów, ale wynika z kumulacji napięć międzynarodowych, wojny w regionie, doniesień medialnych o atakach, sabotażu, destabilizacji i ogólnego poczucia, że świat stał się mniej przewidywalny. To nie musi być lęk oparty na konkretnym lokalnym zagrożeniu, ale raczej efekt życia w rzeczywistości, w której bezpieczeństwo przestało być oczywistością. Przeciętny obywatel często łączy tę obawę z własną sytuacją ekonomiczną.
Inflacji obawia się 21,7 proc. Polaków, rok temu było to 29,8 proc. Psycholog Michał Murgrabia tłumaczy spadek tym, że ludzie reagują nie na abstrakcyjne wskaźniki, tylko na to, co czują w codziennych zakupach, rachunkach i planowaniu wydatków. Roczna inflacja w naszym kraju spadła, więc naturalne jest osłabienie tego lęku.
Piąte miejsce wśród obaw zajęły anomalia pogodowe z wynikiem 19,7 proc., podczas gdy rok temu było to 16,1 proc. wskazań. Widać, że ekstremalne zjawiska atmosferyczne przestały być w odbiorze społecznym czymś abstrakcyjnym, a zaczęły być traktowane jako realne i kosztowne ryzyko.
Mobbing? Tego się Polacy nie boją
Najmniej wskazań uzyskały odpowiedzi odnoszące się do strachu przed zachowaniami mobbingowymi (0,5 proc.,) i wahaniami cen nieruchomości (0,5 proc.).
- W badaniach o hierarchii obaw ludzie zwykle wskazują zagrożenia szerokie i nagłe, a mobbing bywa postrzegany jako problem bardziej prywatny, wstydliwy albo dotyczący konkretnego miejsca pracy, więc część osób go nie ujawnia albo spycha na dalszy plan. Podobnie jest z wahaniami cen nieruchomości. To temat ważny głównie dla części gospodarstw domowych, przede wszystkim kupujących, sprzedających, inwestorów lub kredytobiorców, a nie dla całej populacji. Te dwa niskie wyniki pokazują więc raczej selektywność społecznych lęków niż brak realnych problemów – podkreśla psycholog Murgrabia.
Zarówno w tegorocznej, jak i w zeszłorocznej edycji badania, 1 proc. ankietowanych zadeklarowało, że niczego się nie boi. 1 proc. obawia się czegoś, co nie zostało ujęte na liście (poprzednio – 0,5 proc.), a 2,3 proc. – nie potrafi się określić (4,9 proc.).
Źródło zdjęcia: MondayNews
Tomasz Wypych







Komentarze
Pokaż komentarze (1)