Niniejszym oświadczam pro publico bono, że chromolę wrześniowe referendum.
Chromolę referendum, w którym jakiś gostek w afekcie zadaje debilne pytanie - licząc, że publika doceni jego łaskawość.
Chromolę referendum, w którym Autor pyta obywateli o .... właśnie, nie wiadomo o co.
Chromolę referendum, w którym pomysłodawca waży się pytać społeczeństwo, czy miałoby coś przeciwko - de facto - dożywotniej władzy dla kolegów i koleżanek pomysłodawcy.
Chromolę... Nie idę....
No way...
PS. Życzę autorom i apologetom owego "odpytywania" 2% frekwencji (słownie: dwuprocentowej) i 100% blamażu (słownie: stuprocentowego) oraz kompromitacji typu full wypas.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)