STARY WROCEK STARY WROCEK
1121
BLOG

Szykujmy się na wojnę!

STARY WROCEK STARY WROCEK Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 8

Piękny dzień, piękne Święto a raczej Święta, podniosła atmosfera, ważkie słowa...

Mam nieodparte przeczucie, że dzisiaj stało się coś wyjątkowo ważnego. Coś, co bardzo, a może nawet za bardzo, wpłynie na przebieg wydarzeń w ciągu najbliższych 2 lat. Przy czym nie bardzo potrafię jeszcze ocenić, czy to na pewno zakończy się sukcesem dla Polski.

Pan Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, iż oczekuje w przyszłym roku przeprowadzenia Referendum Konstytucyjnego. Na TT napisałem, że tak, że to już czas. Ale po zastanowieniu się przyszła refleksja.

Cele i zamierzenia bywają szczytne - jak w tym przypadku - ale obawiam się realizacji. Obawiam się tym bardziej, że jak sądzę, wszelkie zmiany Konstytucji (de facto opracowanie nowej) mogą się stać przedmiotem ostrego sporu zwolenników ustroju gabinetowo-parlamentarnego ze zwolennikami ustroju prezydenckiego. Mam tę obawę, bo odniosłem wrażenie - mam nadzieję, że się mylę - iż ta deklaracja Prezydenta RP była pewnym zaskoczeniem dla polityków PIS zaangażowanych w działania parlamentu i rządu. Może się mylę, ale wypowiedź pani rzecznik PIS nie rozproszyła moich wątpliwości. "Szanujemy..." oznaczać może również dystans. Nie wrogi ale i nie dający nadziei na pełne i skuteczne współdziałanie a przede wszystkim na zaawansowaną symbiozę intelektualną polityków PIS ze wszystkich "pałaców": prezydenckiego, rządowego i parlamentarnego.

Oczywiście, kluczowe - dla podjęcia już teraz (lub odłożenia w czasie) tego zamierzenia - będzie stanowisko prezesa PIS, pana Kaczyńskiego. Nie znamy go jeszcze, a jak sądzę, czekają na nie również prominentni politycy Prawa i Sprawiedliwości. Liczę jednak na to, że PIS rozlokowany we wszystkich wymienionych "pałacach" przyjmie i będzie realizował spójne stanowisko. Bez indywidualnych wyskoków polityków chcących "błysnąć" na firmamencie.

Jeżeli nie będzie wewnętrznej wojny w PIS w związku z zapowiedzią PAD, to niewątpliwie czeka nas wojna Prezydenta (PIS?) z całą totalitarną opozycją. Jakoś tak się dziwnie złożyło, że w ostatnich latach najszybciej przybyło nam konstytucjonalistów. Nie informatyków, nie lekarzy a właśnie "specjalistów" od konstytucji. I co ciekawe, najczęściej głosy samozwańczych "specjalistów" dobiegają ze stron opozycyjnych. Paradoksalnie, ci "specjaliści" już odmawiają udziału w debacie na temat nowej Konstytucji używając argumentów im właściwych. Niektórzy przyjmują pozę wyroczni i już oznajmiają, że nie życzą sobie (uwaga: sobie!) zmian w konstytucji. Tak po prostu.

Nie znam się na Konstytucji. Nie bardzo wiem, co i w jakim zakresie należy zmienić. Jestem jak pacjent, który wie, gdzie go boli i kiedy, ale niekoniecznie potrafię wskazać, dysfunkcja którego organu i w jakim zakresie jest odpowiedzialna za moje dolegliwości. Zostawiam to lekarzom, z nadzieją, że są kompetentni.

Mam nadzieję, że w przypadku Konstytucji znajdą się właściwe osoby potrafiące stanąć na wysokości zadania. I że przygotują Referendum Konstytucyjne w taki sposób, że Polacy będą mogli w pełni świadomie podjąć najlepszą decyzję.

Dlaczego piszę o wojnie? Nie mam na myśli wojny rozumianej dosadnie (oby!) ale agresję w parlamencie i w mediach. Przede wszystkim w mediach. Pamiętajmy, że w przyszłym roku będziemy mieli wybory samorządowe. W moim przekonaniu, będą to najzacieklejsze wybory samorządowe z dotychczasowych. Jak sądzę, wiele osób też tak uważa i nie ma potrzeby tego uzasadniać. Nałożenie na to sporu o podstawowy akt prawny może (i pewnie tak będzie) spotęgować do niewyobrażalnych rozmiarów konflikt wykraczający poza same partie i ugrupowania polityczne. Ryzyko jest spore:

» Zachowanie polityków i ich mediów. Opozycja będzie przeszkadzać, dezawuować, szydzić, kpić, straszyć i - przede wszystkim - wciągać do walki instytucje europejskie.

» Przedmiot Referendum: czy będą nim kluczowe pytania, na które odpowiedzi obywateli pozwolą ekspertom na przygotowanie ostatecznej wersji (jednej lub wielu) czy też już przygotowana propozycja lub jej wersje.

» Termin Referendum i frekwencja. Jeżeli na wiosnę, to czy Polacy zechcą pójść (opozycja raczej będzie zniechęcać) do urn? Czy to wystarczający czas na przygotowanie? A jeżeli w powiązaniu z wyborami samorządowymi (jesień), czy nie wpłynie to na frekwencję w wyborach samorządowych w ogóle?

Napisałem, że ryzyko jest spore. To nie oznacza, że nie należy go podejmować. Przeciwnie, jeżeli ryzyko jest duże ale jest dobrze rozpoznane to nagroda może być spora. Warta wysiłku.

Warunek powodzenia jest jeden, Referendum Konstytucyjne musi być dobrze przygotowane: merytorycznie, organizacyjnie i przede wszystkim musi być czytelne dla ogółu społeczeństwa. Nie dla "konstytucjonalistów". Społeczeństwo musi mieć argumenty, żeby wziąć udział w Referendum Konstytucyjnym i co najważniejsze, żeby zmienić Konstytucję.

Wiem jedno, jeżeli działania związane z przyjęciem nowej Konstytucji będą przygotowane (zaplanowane) i realizowane tak, jak pomysł dotyczący metropolii warszawskiej, to chroń nas Panie Boże. Przez lata nie zmienimy Konstytucji. Mam nadzieję, że lekcja z doświadczeń pana Sasina (i PISu też!) została odrobiona. I przemyślana dogłębnie.

Konstytucję trzeba zmienić więc i tak - prędzej lub później - czeka nas wojna. Niby nic, bo taka wojna się toczy od ostatnich wyborów prezydenckich. Przyzwyczailiśmy się nawet. Niemniej czas pokaże, czy otwarcie nowego frontu w tej chwili miało sens. Mam nadzieję, że tak. Wszystko w rękach i głowach polityków PIS. A w głosowaniu - w naszych.


Tekst pierwotnie opublikowany w Muzeum Tortur Intelektualnych


Jestem świadomy, że nie wystarczy dużo wiedzieć, aby być mądrym człowiekiem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Tu bywam: https://twitter.com/starywrocek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka