Notka wyłącznie dla ludzi z nieograniczoną wyobraźnią.
Kiedyś, kiedyś, dawno, dawno temu, gdy nie było jeszcze telefonów komórkowych, laptopów, ani komputerów domowych, ani nawet układów scalonych TTL, zajęcia religii dla szkolniaków miały miejsce w różnych miejscach poza szkołą. W moim przypadku nie umiem sobie przypomnieć jak toto sie nazywało, jakiś lokal wynajęty chyba od staruszków w starym budynku. Kilkuosobowe ławki, specyficzny zapach i atmosfera.
Zakonnica tłumaczyła nam, dzieciakom nieskończoną mądrość Boga: Wyobraźcie sobie dziecko na plaży, nad morzem, które wykopało dołek w piasku i plastikową łyżeczką przelewa wodę z morza do tego dołka wierząc, że jeszcze trochę pracy i całą wodę z morza przeleje do tego dołka. -To tak, jak byście chcieli przelać mądrość Boga do swoich głów.
A więc.
Wyobraźmy sobie, że na naszą planetę trafiają podróżnicy kosmiczni z kompletnie innej rzeczywistości. Z kompletnie innego wszechświata. Zbudowani z niematerii, a charakteryzujacy sie tym, że obiekty żywe dla nich nie istnieją. Ich najczulsze przyrządy do badania otoczenia wykrywają tylko materię nieożywioną.
Napotykają oni rozmaite przedmioty;
a to ekspres do kawy w ministerstwie Radka,
a to przydepniętego laptopa ,
a to samochód osobowy marki Toyota Prius ze straży pożarnej.
Pracują pilnie i w wykopaliskach znajdują
a to młynek do kawy, a to moździerz,
a to kalkulator, a to liczydło,
syrenkę bosto, wóz drabiniasty, dwukółkę.
Zadali sobie pytanie: A skąd to wszystko się wzięło na tej dziwnej planecie?
- Nie ma najmniejszej wątpliwości - mówią jedni. Samo się nie zrobiło! To wszystko zostało stworzone! Ktoś to obmyślił, zaprojektował, zbudował i basta! Tu nie ma o czym dyskutować!
- Wy gamonie! mówią drudzy. Przecież jeśli się naukowo przyjrzeć i przeanalizować, to jasne jest, że to ewoluowało! No popatrzcie gamonie:
Ten Prius to przedtem Corolla była, a przedtem Ford T, a przedtem bryczka... po prostu ewoluowało!
Ekspres do kawy? - Młynek, moździerz - e w o l u c j a !
To samo z laptopem: Omega, PDP, Odra 1204, kalkulator, kasa sklepowa na korbę, liczydło... - e w o l u c j a !
Do porozumiena dojść nie mogą, bo ich przyrządy człowieka nie widzą.
Dobra! Nie widzą!
Ale czy tak trudno sobie człowieka wyobrazić?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)