Wczoraj (chciałoby się powiedzieć - wreszcie) ukazał się raport specjalnej komisji ekspertów dot. ubiegłorocznej wojny w Osetii Południowej.
W polskich mediach, poza kompilacją notek z PAP, która niejako z obowiązku musiała odnotować ten fakt, CISZA. Bardzo to ciekawe: raport powstawał przez rok, powstawał w głębokiej tajemnicy (było najwyżej kilka przecieków do niemieckiego Der Spiegla), a jak się ukazał to... tak jak by znów został utajniony.
Ciekawe dlaczego? Czyżby partyjni PR-owcy (czyli nasi kochani publicyści-komentatorzy) próbują rozwiązać kwadraturę koła i wyjść z sylogistycznej pułapki "rosyjska agresja" (wg ich tez głoszonych przez ponad rok) kontra " Gruzja rozpoczęła działania wojenne, które w sierpniu ub.r. doprowadziły do gruzińsko-rosyjskiego konfliktu zbrojnego" (co stwierdza raport ekspertów)?
http://wyborcza.pl/1,91446,7096974,Raport_UE__za_wojne_rosyjsko_gruzinska_odpowiedzialne.html
http://fakty.interia.pl/raport/gruzja-osetia/news/ue-to-gruzja-zaczela-strzelac-ale-rosja,1375673


Komentarze
Pokaż komentarze (2)