Nasi wschodni sąsiedzi osiągają kolejne szczyty demokracji - prezydent Wiktor Juszczenko zaproponował, by władzę objęła... Rada Bezpieczeństwa.
Prezydent zwrócił się do narodu z orędziem z okazji, jakże inaczej, szalejącej na Ukrainie grypy. Jednak czytając tekst tego przemówienia odnosi się wrażenie, że najbardziej ludziom zagraża wirus głupoty, który najwyraźniej poraził głowę ich państwa.
Oto co powiedział Wiktor Juszczenko, przywódca "Pomarańczowej Rewolucji", lider przemian demokratycznych w regionie, ponoć wielki przyjaciel Polski a zwłaszcza naszego prezydenta...
Nasz wielki przyjaciel zaczyna od straszenia: "Об исключительности ситуации говорит масштаб эпидемии: скорость и география ее распространения, молниеносность протекания болезни и исключительное количество смертей. Гибнут люди. Эпидемия убивает медиков. Это - вообще беспрецедентно и немыслимо в XXI веке." (O wyjątkowości sytuacji świadczy skala epidemii, szybkość i zasięg jej rozpowszechnienia, błyskawiczny przebieg choroby i wyjątkowa liczba zgonów. Giną ludzie. Epidemia zabija lekarzy. To rzecz bez precedensu i nie do pomyślenia w XXI wieku"). Drżycie? Bo ja tak. Nieważne, że słowa prezydenta kilkudziesięciomilionowego kraju nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, chyba że wirtualną. Bo przechodzimy do sedna: "Всякие границы перейдены - даже те, которые по Конституции ограничивают мои действия как Президента." ("Przekroczono wszelkie granice - nawet te, które wg Konstytucji ograniczają moją władzę jako Prezydenta"). Po prostu rewelacja - niedobry wirus narusza Konstytucję?
A dalej zaczyna się już odjazd: "Я обратился к Генеральной прокуратуре Украины с требованием возбудить уголовные дела по фактам преступной халатности, которую проявили прежде всего Главный государственный санитарный врач Украины, санитарный врач города Киева, члены правительства, которые имели ежедневную информацию об эпидемической ситуации в стране, но ради политических дивидендов и амбиций не остановились ни перед чем." ("Zwróciłem się do Prokuratury Generalnej z żądaniem wszczęcia postępowania w sprawach przestępczego niedbalstwa, którego się dopuścili przede wszystkim Główny lekarz sanistarny kraju, lekarz sanitarny miasta Kijów, członkowie rządu, którzy mieli codziennie informację o sytuacji z epidemią w kraju, ale dla osiągnięcia korzyści politycznych i zaspokojenia ambicji przed niczym się wstrzymali"). Czy to tylko mi przypomina pewne zagrania sprzed kilkudziesięciu lat i kojarzy się ze słowem "Stalin", czy jestem może przewrażliwiony? Tak, pewnie mnie jakiś wirus poraził...
Ale czytamy dalej, bo przechodzimy do sedna sprawy: Надо менять систему. Надо менять всю систему организации государственной власти в Украине. Но сейчас, в эту минуту, времени для уговоров и ожидания нет. Главным центром принятия решений должен стать Совет национальной безопасности и обороны. Невыполнение его решений будет сопровождаться немедленным представлением в правоохранительные органы. ("Należy zmienić system. Należy zmienic cały system władzy państwowej na Ukrainie. Ale teraz, w tej chwili, nie ma czasu na namawianie i oczekiewanie. Głównym ośrodkiem decyzyjnym powinna stać się Rada narodowego bezpieczeństwa i obrony. Niewykonanie jej decyzji będzie skutkowało natychmiastowym przekazaniem sprawy do organów ochrony porządku").
Chętnie poczytam naszych rodzimych publicystów typu Marcina Wojciechowskiego z GW o tym, że na Ukrainie demokracja jest młoda, że tak widocznie musi się rozwijać, że należy szanować "wrażliwość" sąsiadów itp. Sąsiad właśnie zaproponował wprowadzenie dyktatury o której na wet nie śni nasz inny sąsiad - ten niedobry dyktator Łukaszenka. Tylko że nasi publicyści najwyraźniej tak ciekawego orędzia Juszczenki nie zauwązyli. A szkoda...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)