Sterowiec niesterowalny Sterowiec niesterowalny
49
BLOG

Rzecznicy zmanipulowanych konfliktów

Sterowiec niesterowalny Sterowiec niesterowalny Polityka Obserwuj notkę 7

Ostatni program "Teraz my" sięgnął szczytów manipulacji. Nawet nie dziennikarskiej, bo to nie jest dziennikarstwo, tylko kopanie ku uciesze "ciemnego ludu".

Oskarżenie rzecznika praw obywatelskich o to, że zatrudnił jako doradcę ds. wizerunku osobę, która może mieć konflikt interesów, bo kiedyś współpracowała z firmami farmaceutycznymi, to absolutna i absurdalna bzdura. Problem polega na tym, że zatrudniając jakiegokolwiek specjalistę ds. PR, bierze się osobę, która ma jakieś doświadczenie. A skoro ma, to na pewno pracowała dla jakichś firm - budowlanych, informatycznych, farmaceutycznych, jakichkolwiek. Biorąc osobę, która kieruje agencją PR-owską, wahlarz tych firm zawsze będzie odpowiednio szerszy. To nieuniknione, no chyba że by się wzięło osobę bez żadnego doświadczenia! A wtedy można śmiało stawiać zarzut, że zatrudniło się osobę niekompetentną, bo... bez doświadczenia.

Autorom programu można pogratulować, bo trafili na idealny czuły punkt, w który można kopać bez żadnych oporów - bowiem cokolwiek by nie zrobił kopany i tak wyjdzie, że zrobił źle. No chyba że kopany w ogóle by nie zatrudniał żadnych doradców. No a wówczas kopiemy dlatego że... własnie nie zatrudnia! Tylko co to ma wspólnego z dziennikarstwem?!

Kiedyś w przestworzach cicho i dostojnie leciały sterowce - duże, może niezgrabne, ale mające swoje piękno. Podróżowały nimi panowie we frakach i panie w eleganckich sukniach. Dziś mamy tysiące mniejszych hałaśliwych samolotów. Są szybsze, pojemniejsze, bardziej zwrotne więc wyparły olbrzymów. Podobnie w polityce. Jeszcze niedawno była ona domeną panów w cylindrach, doskonale wykształconych i z dobrych rodzin. Dziś opanowały ją dziwni ludzie albo wymachujący gumowymi penisami, albo pozujące pół nago, a przede wszystkim kłamiący w żywe oczy. Powołanie Polityka i Dziennikarza (przez duże P i D) to dziś taki sam archaizm jak sterowiec. Liczy się spryt, cwaniactwo, ilość a nie jakość. Chyba coś myśmy stracili, a nawet tracimy nadal. PS. Nie jestem fanem PiS, PO, SLD i in. W ten sposób pewnie narażę się wszystkim nie zdobywając sympatii z żadnej ze stron. Ale wolę być indywidualistą z własnym zdaniem niż bezbarwnym rzecznikiem jakiejś partii, która przecież już ma rzecznika!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka