Zarejestrowanie Lecha Kaczyńskiego w Bazie Wiedzy Operacyjnej Centrum Antyterrorystycznego ABW (jako ewentualnego podmiotu zamachu terrorystycznego jak tłumaczyła rzeczniczka ABW Wróblewska-Koniecpolska) jest tak samo "mundre" jak zamieszczenie danych np. ofiary gwałtu w Centralnym Rejestrze Skazanych.
Kto ma inne zdanie?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)