Po Tomaszu Turowskim mamy - w ostatnim czasie- kolejnego, który w czasach jedynie słusznych był delegowany na odcinek kościelny. Założył sutannę i koloratkę. Dopóki przełożeni kazali, dopóty donosił. Gdy już nie musiał donosić to rzucił sutannę. I krzyczał do świata, że zmądrzał, że religia to opium dla maluczkich.
Teraz czeka nas tydzień kłamstw z kategorii: palił trawkę ale się nie zaciągał tzn. spotykał się z SBekami ale nie donosił...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)