Nieniejsza notka stanowi appendix do poprzednich dwóch światecznych notek...
Polskie więziennictwo kosztuje miliardy złotych, a wydatki, szacowane na 2,5 mld zł, to koszty utrzymania osadzonych i funkcjonowania zakładów karnych i aresztów śledczych.
Według danych przytoczonych przez serwis bankier.pl dzienne utrzymanie jednego osadzonego to 80,50 zł. Miesięczny koszt wynosi 2,45 tys. zł, a roczny 29,4 tys. zł. Z tego dzienna stawka żywieniowa wynosi średnio ok. 5 zł.
Tymczasem obywatele prylu-bis muszą się utrzymać za zgoła odmienne stawki:
- dzienny koszt pobytu pacjenta w szpitalu to ca 10, 00 zł (nie mam tu na myśli Szpitala MSW zajmującego się tamponami w nosie Jaruzela);
- przeciętny emeryt lub rencista utrzymuje sie za ca 30,00 zł dziennie;
- od początku zimy zamarzło już ponad 75 osób, a polskie sądy orzekają rokrocznie ok 3.000 eksmisji gdzie gros tych eksmisji jest wykonywanych. I tylko dlatego, że Donald Dyzma jak i wszyscy jego poprzednicy bardziej woli wspierać (odziedziczony po prylu) system penitencjarny niż obywateli na wolności...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)