Pewien ktoś (no właśnie kto? - nie chcę być posądzony o rasizm, antysemityzm i inne głupoty) pisze niesamowite brednie: Ironia tej całej sytuacji polega na tym, że protestując przeciwko Baumanowi narodowcy wyświadczają mu w gruncie rzeczy przysługę: robią z niegdysiejszego sprawcy - ofiarę prześladowań.
Skoro wygwizdanie komucha traktuje się jako prześladowanie to ja gratuluję poczucia humoru (bo tylko w takich kategoriach należy powyższe zdanie traktować)!
Wielu zbrodniarzy, oszczerców jest mocno dziś szykanowanych i prześladowanych: przesiadują w studiach telewizyjnych i radiowych gdzie wypowiadają niestworzone głupoty, piszą i wydają paszkwilanckie książki, biorą udział w konferencjach i odczytach, są ludźmi honoru i autorytetami, pobierają ze wszech miar zawyżone i nie zasłużone emerytury.
Ludzie pokroju Baumana winni otrzymać trzydzieści razów na grzbiet, a następnie winni być boso pędzeni do granic Rzeczypospolitej bez prawa ponownego jej przekroczenia.
Tyle w temacie prześladowań.
PS. Skoro Bauman to ofiara prześladowań to kim jest rtm. Pilecki, ofiaro?



Komentarze
Pokaż komentarze (3)