Urlop przyszło mi spędzić w zapyziałym Darłowie. Po warzywa i owoce chadzałem na miejscowy targ. Na targu duży stragan, na którym obsługiwały trzy ekspedientki. Jedna pyta drugą: ile to jest trzy czwarte kilograma?
Na eksponowanym stanowisku...Coś a'la Jan Vincent czy jak mu tam...



Komentarze
Pokaż komentarze (3)