Śmieszyło mnie oburzenie Donalda Dyzmy, który twierdził, że wynagrodzenie Rafała Kaplera to z kapelusza wyjęte i wygórowane i coś jeszcze. Śmieszyło mnie bo ktoś powiedział, że Kapler to taki peowski przydupas. Najpierw wciska się na stołek swojego, nazywa się wysokiej klasy specjalistą, wybitnym ekspertem, daje furę, skórę i komórę, trzynastki, czternastki i inne duperele, a potem udaje się święcie oburzonego z powodu jego zarobków.
Dziś ten wysokiej klasy menago wygrał proces i dostanie swoje. Byle szybko poleciał z wyrokiem do komornika - komornik też człowiek, też musi zarobić.
Są platformiani menago, są adwokaci, to pewnie też jest jakiś platformiany komornik. Nawet gdyby wszyscy komornicy byli apolityczni :) to Kapler musi się śpieszyć! Bo jeszcze ministra Mucha wyda wszystkie pieniądze na wspieranie siatkówki ;) i Kaplerowi ostatnie się kartka papieru z orzełkiem, którą będzie se mógł wsadzić... w antyramę...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)