źródło: dziennikpolski24.pl / Janusz Korwin - Mikke
30 lat temu z byłym liberałem Donaldem Tuskiem wyśmiewaliśmy się z komunistycznej ustawy dającej przy przyjmowaniu na studia pierwszeństwo dla młodzieży robotniczej. Obecnie PO projektuje kolejną "liberalną” ustawę: nakazującą urzędom przyjmować do pracy w pierwszej kolejności osoby... niepełnosprawne!
Nie ma powodu, by człowieka na wózku inwalidzkim nie przyjąć do pracy – ale też nie było powodu, by dziecka robotnika nie przyjąć na studia. Problem w tym pierwszeństwie. Projekt przewiduje, że jeśli "w pierwszej piątce” (a przecież może w ogóle tylu kandydatów nie być!) będzie inwalida – to musi zostać przyjęty, nawet jeśli jest piąty.
Spowodowałoby to dalszy spadek poziomu administracji. Być może w PO uważa się, że już niższy być nie może.
Projekt pewnie nie przejdzie. Ale samo jego rozważanie każe przypuszczać, że przy naborze posłów do PO stosowano pierwszeństwo dla osób z zespołem Downa.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)