bumelant bumelant
50
BLOG

"Wesołek" Biedroń

bumelant bumelant Polityka Obserwuj notkę 7

Najlepszy polski publicysta, Pan Stanisław Michalkiewicz, napisał ostatnio w jednym ze swoich felietonów tak:

„Zwyczajni, albo – jeśli można tak powiedzieć – „normalni” homoseksualiści uważają, że sposób zaspokajania potrzeb erotycznych należy do sfery ściśle prywatnej. „Wesołkowie” – przeciwnie. Nie tylko uważają, że dziedzina erotyki należy do sfery publicznej, ale cała ich aktywność zmierza do postawienia tych zagadnień w centrum polityki. Innymi słowy, „wesołkowie” próbują zastąpić tradycyjne poglądy polityczne, jak np. konserwatyzm, liberalizm, nacjonalizm, socjalizm, faszyzm, czy komunizm, ich namiastką w postaci gejowszczyzny, tzn. żądania specjalnego statusu prawnego ze względu na sposób zaspokajania popędu płciowego.”

Jednym z takich „wesołków” jest Robert Biedroń. Naczelny „wesołek” kraju napisał ostatnio „Tęczowy elementarz, czyli (prawie) wszystko, co chcielibyście wiedzieć o gejach i lesbijkach”. Biedroń zaproponował, żeby jego książkę wpisać na listę lektur uzupełniających w szkołach średnich. Czy tak się stanie, zdecyduje MEN. Jak na razie nowy minister edukacji, Katarzyna Hall,  odpowiada wymijająco: „Kiedy zobaczę tę książkę i zasięgnę merytorycznych opinii na jej temat, wtedy będziemy mogli na ten temat rozmawiać”. Cóż… charakterystyczna postawa PO…

Pod górkę Biedroniowi robi również Empik, który nie chce, aby autor książki „Tęczowy elementarz” spotykał się z czytelnikami w salonach tej sieci. Swoją decyzję Empik tłumaczy tak:

„Strategia komunikacji platformy Empik zakłada wspieranie tylko i wyłącznie projektów oraz promocję dzieł, które nie naruszają niczyjego dobrego imienia czy uczuć religijnych. (...) Boimy się tego, że scena w Empiku może być wykorzystana jako platforma agitacji na rzecz takiej, a nie innej postawy społecznej, politycznej czy nawet sfery seksualności”

Hmm… no niby są to rzeczy oczywiste… ale w czym jest problem?

Jak pewnie niektórzy Salonowcy zauważyli, bumelant, czyli ja, jest osobą skrajnie tolerancyjną. Tak więc nie mam nic przeciwko gejom, lesbijkom… nie mam nic przeciwko Biedroniowi, Legierskiemu…

Nie będę nikogo przekonywał, zwłaszcza czerwonej stonki, i powtarzał to, co od lat mówi oszołomska prawica, że np. adopcja dzieci przez pary homoseksualne jest gwałtem na dzieciach. Nie będę tego pisał, bo i tak czerwonej stonki nie przekonam. Spróbuję z innej mańki, może zrozumieją…

Problem nie nazywa się: Biedroń, Legierski, Szczuka, Dunin, Giertych, Hojarska, Lepper, Łyżwiński, Wierzejski…

Problem nazywa się:  Biedroń, Legierski, Szczuka, Dunin, Giertych, Hojarska, Lepper, Łyżwiński, Wierzejski… - jako minister edukacji narodowej.

 
Teraz rozumiecie?

 

PS. O książce Biedronia pisze też Łukasz Bardziński, który obrócił to w żart. Oczywiście – można się śmiać, ale… mieliśmy Łybacką, mieliśmy Giertycha, możemy mieć i takiego Biedronia.

 

bumelant
O mnie bumelant

---------------------------------------------------------------------- Człowiek Podróż za horyzont ---------------------------------------------------------------------- Polecam blogi: wyrus miras Jarecki Foxx Nicpoń Timmy nielubiegazety2 Futrzak Boomcha Budyń M.Tyrpa Freeman Castaneda Sędzia Marion Waits Andrzej karlin Junona Łęski feministka Misqot Maryla Bazak Lubelski Anna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka