Pęd ku Zjednoczonej Europie jest dla niektórych zadaniem życia. Można to było obserwować w Polsce, gdy w nim uczestniczyliśmy. Ostatnio do Europędu dołączyła maleńka Chorwacja. Otóż dwa tygodnie temu chorwaccy parlamentarzyści przyjęli ustawę zakazującą palenia papierosów w zamkniętych miejscach publicznych.
Nie będzie można jarać m.in. w szkołach i szpitalach. Ok, to jeszcze rozumiem, bo jak szkoły i szpitale są państwowe, to państwo - ich właściciel wprowadza takie prawo jakie chce. Poza państwową „własnością” nie będzie można palić również w barach, pubach, restauracjach i kawiarniach itp. Genialny w swych pomysłach parlament chorwacki pozostawił furtkę dla prywaciarzy. Jeżeli chcą, mogą w swoich barach wydzielić specjalne pomieszczenia (fizycznie oddzielone od reszty baru) i zapraszać swoich klientów na dymka. Przewidziano też kary: 2100 euro dla palaczy i 21 000 dla właścicieli miejsc objętych nowymi przepisami.
Ponoć cały ten pomysł rozchodzi się o zdrowie Chorwatów. Wg tamtejszego MZ na choroby związane z paleniem tytoniu umiera rocznie 10000 Chorwatów (plus 3000 biernych palaczy). Czekam dnia, w którym jakieś państwo wprowadzi zakaz palenia w domach. Dajmy na to: mąż jest palaczem, a żona nie pali. Zgodnie z nowymi wytycznymi: mąż będzie musiał wydzielić pomieszczenie, gdzie w spokoju i co najważniejsze, nie trując innych, zapali papierosa. Czy w takiej sytuacji, któryś z tych jewropostępowców przejrzy na oczy?
Na końcu dodam, że zakaz palenia w szpitalach nie będzie obowiązywał na oddziałach psychiatrycznych.
Nie będzie można jarać m.in. w szkołach i szpitalach. Ok, to jeszcze rozumiem, bo jak szkoły i szpitale są państwowe, to państwo - ich właściciel wprowadza takie prawo jakie chce. Poza państwową „własnością” nie będzie można palić również w barach, pubach, restauracjach i kawiarniach itp. Genialny w swych pomysłach parlament chorwacki pozostawił furtkę dla prywaciarzy. Jeżeli chcą, mogą w swoich barach wydzielić specjalne pomieszczenia (fizycznie oddzielone od reszty baru) i zapraszać swoich klientów na dymka. Przewidziano też kary: 2100 euro dla palaczy i 21 000 dla właścicieli miejsc objętych nowymi przepisami.
Ponoć cały ten pomysł rozchodzi się o zdrowie Chorwatów. Wg tamtejszego MZ na choroby związane z paleniem tytoniu umiera rocznie 10000 Chorwatów (plus 3000 biernych palaczy). Czekam dnia, w którym jakieś państwo wprowadzi zakaz palenia w domach. Dajmy na to: mąż jest palaczem, a żona nie pali. Zgodnie z nowymi wytycznymi: mąż będzie musiał wydzielić pomieszczenie, gdzie w spokoju i co najważniejsze, nie trując innych, zapali papierosa. Czy w takiej sytuacji, któryś z tych jewropostępowców przejrzy na oczy?
Na końcu dodam, że zakaz palenia w szpitalach nie będzie obowiązywał na oddziałach psychiatrycznych.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)