Bycie samotnym ojcem to jedno z wyzwań mojego życia. Kocham moją córkę ponad wszystko, a nasze wspólne chwile są dla mnie bezcenne. Jestem malarzem, ona uwielbia robić bransoletki - razem tworzymy małe dzieła sztuki.
Ale wiecie co? Są osoby, które patrzą na mnie jak na dziwaka. Samotny ojciec spędzający czas z córką i malujący obrazy – czy to naprawdę aż takie nietypowe? Dlaczego społeczeństwo nadal ma problem z akceptacją samotnych ojców, którzy w pełni angażują się w wychowanie swoich dzieci?
Czy naprawdę musimy podążać za utartymi schematami, gdzie tata tylko zarabia, a mama zajmuje się dzieckiem?


Komentarze
Pokaż komentarze