Jak podaje portal ekonomia24.pl od wtorku 12 XII rurociąg jest nieczynny. Ponowne uruchomienie miało nastąpić w czwartek, ale jak głosi komunikatu Nord Streamu, termin ten został przesunięty na wniosek Gazpromu z powodu „planowanych prac przy obsłudze”.
Nie jest to pierwszy tego typu przestój w funkcjonowaniu tej nitki gazociągu. Już w kilka tygodni po hucznym otwarciu (8 XI), na początku grudnia nastąpiło gwałtowne przerwanie dostaw. Wtedy, podobnie jak teraz, również tłumaczono to zaplanowanymi działaniami przy obsłudze przesyłu gazu.
Jednocześnie − jak podała rosyjska agencja Finmarket – w miesiąc po oddaniu rury do użytku przesyłanych nią jest tylko 20% planowanej pierwotnie ilości gazu.
Wygląda na to, że mamy do czynienia z niezwykłym paradoksem – rura już leży, a jednocześnie stoi.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)