Dziś Edward Stachura kończyłby 75 lat. Tyle czasu upłynęło od chwili gdy w dalekiej Francji w rodzinie polskich emigrantów zarobkowych przyszedł na świat Jerzy Edward (formalnej zmiany kolejności imion dokonał o wiele później, już w kraju).
O twórczości Steda pisano i wciąż pisze się sporo, jego dorobek wymyka się jednoznacznym ocenom i łatwym klasyfikacjom. Stachura należy do typu ludzi, którzy starzeją się, ale nie dojrzewają. Ta wrażliwość, zmysł obserwacji codzienności stanowią o mocy jego przekazu. I chociaż utwory o niezaprzeczalnej głębi i bogatej wymowie sąsiadują z pracami słabymi, o przeznaczeniu co najwyżej przyśpiewek ogniskowych, to chyba każda osoba osiągnąwszy pewien próg wrażliwości na świat zetknęła się z jego twórczością.
Ciekawym spojrzeniem na tę postać są wydane niedawno dwa tomy „Zeszytów podróżnych”. Ich lektura maluje Stachurę zarówno jako wędrowca, wiecznego podróżnika, marzyciela i poetę, ale również jako twardo stąpającego po ziemi faceta, który umie dbać o własne sprawy i choć bardziej miewa niż ma pieniądze to potrafi je zarobić.
Jak w przypadku każdej postaci, którą spotkała przedwczesna śmierć (Stachura popełniając samobójstwo miał 42 lata), rodzą się pytania co by było dalej? Jaki byłby stosunek Steda do Solidarności, stanu wojennego? Jak trwałby w beznadziei lat 80-tych – zostałby w Polsce czy znalazłby się za granicą? A co później – jak funkcjonowałby w nowej rzeczywistości po 1989 roku? To ostatnie nie byłoby chyba zbytnim szokiem, w końcu poeta bywał często za granicą, a wcześniej mieszkał we Francji, więc w przeciwieństwie do wielu rodzimych twórców namacalnie znał różnicę między rzeczywistością PRL a krajami za żelazną kurtyną. Trudno stwierdzić ile i jakich piosenek czy książek by napisał. Historia jego życia potoczyła się inaczej, ale biorąc za drogowskaz jego własne słowa nie należy rozpamiętywać dat śmierci tylko daty narodzin. Bo tylko one są ważne.
Na koniec coś do posłuchania:
http://www.youtube.com/watch?v=Gtesh0dTkqo
...I ciekawostka do obejrzenia:
http://www.youtube.com/watch?v=0ux0kyUenR0
Film "Rewizja osobista" z 1972 roku, w którym epizod tursyty wracającego do kraju zagrał sam Edward Stachura.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)