PiS jest jednak samo jest sobie winne. Nie doszłoby do takiego rozwiązania, gdyby nie upolitycznienie PKW, którego dokonano w 2019 roku. Gdyby komisja nadal była złożona wyłącznie z sędziów SN, NSA i TK wydałaby zapewne bardziej wyważony werdykt.
Rzecz znamienna, z PKW uczyniono za rządów "Zjednoczonej Prawicy" to samo co z KRS zabierając ustalenie jej składu sądu i przekazując je sejmowi, jednak odbiło się to znacznie mniejszym echem społecznym i medialnym.
PKW jest więc kolejną instytucją, którą trzeba uzdrowić. Trzeba przywrócić poprzedni sposób wyłaniania jej członków, aby uniknąć upolitycznienia i nadużyć.
Warto też zauważyć, że PiS nie pierwszy raz stało się ofiarą wprowadzonych przez siebie zmian. Podobnie było z przesunięciem terminu wyborów samorządowych, o czym pisałem kilka notek temu.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)