Po pierwsze, jeśli Węgrzy nawet kupią TVN, to raczej dla Putnia, niż dla PiSu.
Po drugie, nawet jeśli przekażą stery w stacji pisowcom, to nie gwarantuje to przejęcia widowni TVNu. Był już w Polsce taki przypadek, z tym że na rynku prasowym. Był sobie w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia miesięcznik "Nie z Tej Ziemi" będący czołowym polskim periodykiem ruchu New Age. Był bardzo popularny, głównie dlatego, że był dużo lepiej wydawany niż cała konkurencja. Głownie szata graficzna go wyróżniała: kredowy papier, kolorowe zdjęcia, profesjonalna grafika. Po kilku latach zagraniczny wydawca stracił zainteresowanie polskim rynkiem prasowym. Sprzedał tytuł i tak się zdarzyło, że kupili go przeciwnicy New Age. Zwolnili cały zespół, zatrudnili nowy, zmienili profil pisma o sto osiemdziesiąt stopni na antynewage'owy. Zachowano tylko szatę graficzną na tym samym poziomie i w podobnym stylu.
Tymczasem zwolniony zespół założył własny miesięcznik "Czwarty Wymiar", w nieco skromniejszej szacie graficznej, początkowo na gorszym papierze, ale z zachowaniem kolorowego charakteru. Z czasem znakomita większość czytelników "Nie z Tej Ziemi" przeszła do "Czwartego Wymiaru". "Nie z Tej Ziemi" upadło mniej więcej po roku od zmiany profilu, a "Czwarty Wymiar" ukazuje się do dziś.
Dokładnie tak samo może być z TVNem. Jego siłą jest widownia, a nie szyld. Po ewentualnej zmianie profilu, widownia przeniesie się do jakiejś nowej stacji, do której trafi zespół TVNu, a przynajmniej jego znacząca część.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)