Bardzo chciałbym tę książkę przeczytać. Mniej chciałbym wydawać na nią sto złotych. Dlatego liczę na to, że będzie w Legimi, lub w mojej bibliotece. Napiszę też do Kancelarii Prezydenta RP prośbę o egzemplarz recenzencki.A może ktoś z czytelników zechce mi tę książkę podarować lub pożyczyć, kiedy już wyjdzie.
Oczywiście, niezależnie od drogi uzyskania książki obiecuję recenzję tu i na KOS.
Już teraz jednak wiadomo, że samo napisanie i wydanie tej książki dobitnie ukazuje różnicę między Andrzejem Dudą a Karolem Nawrockim. Choć i Duda nie jest z mojej bajki, to obawiam się, że szybko się za nim stęsknimy.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)