Pierwszym był protest przeciwko mocno międzynarodowemu jury Konkursu Chopinowskiego. Gdyby posłuchać protestujących i stworzyć jury czysto polskie, konkurs straci na prestiżu i promocja muzyki Chopina na świecie osłabnie.
Drugim był protest przeciwko zaangażowaniu przez Mela Gibsona Kasi Smutniak do roli Maryi w filmie o Zmartwychwstaniu Chrystusa. Tymczasem dla promocji polskiej kultury koniecznym jest, aby polscy aktorzy grali w głośnych zachodnich produkcjach.
Trzecim była nagonka na upamiętnienie Louisa Lewandowskiego we Wrześni. Może trudno w tej imprezie dostrzec promocję kultury polskiej, skoro Lewandowski był kompozytorem żydowsko-niemieckim. Trzeba jednak pamiętać, że nie tylko urodził się we Wrześni, ale też za życia zarzucano mu uleganie wpływom muzyki polskiej. Rozsławianie Lewandowskiego jest więc też rozsławianiem Polski. A sabotowanie upamiętnienia Lewandowskiego jest sabotowaniem upamiętnienia polskiej kultury. Lewandowski jest bardzo popularny na całym świecie. Warto, by świat kojarzył go z Wrześnią.




Komentarze
Pokaż komentarze (30)