11 obserwujących
144 notki
97k odsłon
  146   3

Kanclerz Scholtz mówi.

 Niemiecki kanclerz powiedział ostatnio w wywiadzie prasowym, że jego absolutnym priorytetem jest niedopuszczenie do konfrontacji militarnej między Rosją a NATO, gdyż groziłoby to III wojną światową. Tak raczył powiedzieć - a ja mu wierze. Co więcej,  mam silne poczucie deja vu. Ja już kiedyś, dawno temu, słyszałem to z ust studenckich działaczy SPD. Był rok bodaj 1980, gdy studenccy działacze SPD ( może był wśród nich obecny kanclerz? ) odwiedzający Kraków, koniecznie chcieli się dowiedzieć, co sądzę o planach rozmieszczenia amerykańskich rakiet średniego zasięgu w Europie. Bo oni byli kategorycznie temu przeciwni. Próbowali też przekonać mnie, że ja też powinienem być przeciw, ponieważ rakiety te będą wycelowane między innymi w Polskę. Bardzo ich więc oburzało, gdy mówiłem, że mnie dziwi  brak ich sprzeciwu wobec rozmieszczonych już sowieckich rakiet SS-20 wycelowanych w nich. A ich protest wobec amerykańskiej odpowiedzi, wzmacniającej ich bezpieczeństwo, uważam za bezdenną głupotę. Na tym rozmowa się urwała.

Wracając do Scholtza, powtórzę że ja mu wierze, że będzie robił co tylko będzie mógł by zapobiec konfrontacji zbrojnej między Rosją a NATO. Dlatego też będzie wszędzie widział możliwość groźby eskalacji konfliktu. Wszędzie dopatrywał się będzie możliwości, że jakieś posuniecie NATO zostanie zinterpretowane przez Moskwę jako prowokacja. Mówiąc krótko; będzie wciskał hamulec nożny i ręczny wszędzie, gdzie będzie mógł, byle osłabić działania NATO w sprawie obrony Ukrainy. 

Dlaczego? Ano z tego samego powodu, dla którego 40 lat temu z okładem, jego partyjni koledzy uważali, że zagrożeniem dla pokoju światowego jest NATO, które prowokuje kochającą pokój Rosję. Bo ta walczy o pokój. Nawet jak rozmieszcza pierwsza wymierzone w nich rakiety z głowicami nuklearnymi. 

Ponieważ zaś uważam, ze ktoś kto potrafi mówić gramatycznie. nie może być tak głupi, by wygłaszać podobne nonsensy, pozostaje jedynie możliwość, że jest agentem wpływu Moskwy. Tak myślałem wówczas o młodych działaczach SPD. Tak też myślę obecnie o Scholtzu, bo czym skorupka za młodu nasiąknie, tym trąci....

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale