Wiktor Świetlik Wiktor Świetlik
58
BLOG

Ustawa im. Kamińskiego

Wiktor Świetlik Wiktor Świetlik Polityka Obserwuj notkę 32

Mam umiarkowaną wiarę w to, czy nowe przepisy dotyczące hazardu, a których powstanie triumfalnie ogłosił wczoraj premier, rzeczywiście wejdą w życie. Ale jeśli tak się stanie to będą one zasługą jednego człowieka i nie jest to bynajmniej szef rządu, a Mariusz Kamiński.
Co by było, gdyby Kamińskiego nie było? Jednoręka branża kwitłaby w najlepsze, nie niepokojona żadnymi dopłatami, leżąca poza zainteresowaniami fiskusa. W przyszłości lobbyści mogliby zresztą pójść dalej i pomyśleć o dalszych zwolnieniach z podatków, a „Miro” i  „Zbychu” (oczywiście w dobrej wierze) skutecznie by o to zadbali. Nie bardzo wierzę, że rozwiązania proponowane przez Tuska wejdą w takiej formie w jakiej to ogłosił, bo jest ona przesadnie i absurdalnie restrykcyjna, ale jeśli dojdzie do jakiegokolwiek ograniczenia i zwiększenia kontroli nad hazardem to jest to wyłącznie zasługa Kamińskiego i jego współpracowników.
Podobnie jak fakt, że być może choćby przez jakiś czas urzędasy organizujące przetargi dwa razy się zastanowią zanim zaczną ustawiać je w tak ordynarny sposób jak w przypadku stoczni. To także będzie wyłączna zasługa Kamińskiego i jego współpracowników.
Co robił rzeczywisty autor przyszłych wiekopomnych sukcesów rządu, kiedy Donald Tusk triumfalnie je ogłaszał? Na konferencji zorganizowanej gdzieś naprędce, za własne pieniądze, bronił się przed kalumniami, którymi jest obrzucany przez polityków PO. Platforma wyjątkowo niewdzięcznie potraktowała autora swojego hazardowego sukcesu: w tym samym czasie kiedy urzędnicy i posłowie leją pomyje na Kamińskiego, ich koledzy w nowych władzach CBA kneblują Kamińskiemu usta nie zwalniając go i nie pozwalając mu się publicznie wypowiadać (swoją drogą trzeba przyznać, że w tym przypadku Platforma dba o miejsca pracy bardziej niż nawet najbardziej zagorzali socjaliści. Facet za wszelką cenę chce się zwolnić, a oni mu nie pozwalają).
Ciekawe czy Donald Tusk ogłaszałby wczoraj swoją kampanię przeciwko jednorękim, gdyby Kamiński nie zorganizował swojej konferencji? Wątpię. A tak udało się przykryć i jego, i to, że panowie od podsłuchiwania dziennikarzy pozostają w ABW. Także i z tej przyczyny rodzi się we mnie wątpliwość czy te pomysły pożyją dłużej niż będzie trwał szum medialny po wczorajszej konferencji Tuska. Szczególnie, że słaba reakcja dziennikarzy na to drugie wydarzenie (nie odwołanie Jacka Mąki) jest niestety chyba dowodem na to, że tej ekipie wolno już wszystko. Jeśli jednak coś się zmieni w branży hazardowej na lepsze dla fiskusa i państwa to będzie to zasługa Mariusza Kamińskiego. Choć wątpię by premier i minister Grad wysłali podziękowania. 

   
      

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka