Wiktor Świetlik Wiktor Świetlik
78
BLOG

Deklaracja "na ryja" ma nas obronić?

Wiktor Świetlik Wiktor Świetlik Polityka Obserwuj notkę 33

Największym polskim osiągnięciem związanym z tarczą i umową, która zostanie podpisana w środę, ma być bateria Patriotów i deklaracja o wzajemnej współpracy na „wypadek zagrożenia ze strony trzeciej”. Patrioty – jak zgodnie twierdzą specjaliści – póki co, to śmiech. Aby chronić naszą wschodnią granicę, potrzeba dziesiątek takich baterii. Większe nadzieje stwarzała, i wciąż stwarza owa deklaracja.
I oby nie przestała takich nadziei stwarzać, bo pewne niewesołe przesłanki na to wskazują.

Otóż, jak dziś informowali  pracownicy MSZ, deklaracja nie będzie podpisana a „ogłoszona”. Jej treść ma zostać ustalona gdzieś pomiędzy śniadaniem pani Condoleezy Rice z panem prezydentem, a lunchem z panem premierem. Czyżbyśmy więc mieli do czynienia z kolejną pr-owską wydmuszką? Polsko-amerykańskim zlepkiem wzniosłych ustnych deklaracji, równie wiążących jak obietnice składane Gruzji w Bukareszcie miast przyjęcia jej do Planu na Rzecz Członkostwa w NATO? Albo tak ważkich zapewnień jak te z Lizbony, które miały utrzymywać kompromis z Joaniny na mocy „dżentelmeńskiej umowy”? Jednym słowem, pustym ochłapem, który strona polska dostała, by pokazać co na koniec wynegocjowała?

Pożywiom do środy, do środy uwidim. Mam nadzieję, że nie mam racji. Tak czy siak, dobrze, że tarcza powstaje, ale owe cuda, które wynegocjowano na sam koniec wyglądają na mocno wątpliwe.  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka